Po pierwsze, gdy już przejechał, to zatrzymał samochód i wysiadł. Jakim sk***ysynem trzeba być, żeby zostawić umierające dziecko, a samemu iść pobawić się w kowboja? Jasno widać, że ważniejsze od życia dziecka było dla niego pokazanie, jakim to on jest "macho", bo ma broń.
Po drugie, wyjął broń. Nie był w stanie wszystkich aresztować, nie wezwał wsparcia, mógł po prostu odjechać. Ale nie, postanowił się odegrać. Jako policjant powinien wiedzieć, że *nie wolno* mu celować bronią w tłum. Już za taki numer powinien wylecieć z policji. Sorry man, dziki zachód jest fajny tylko na filmach. W tym wypadku nie można mówić o obronie koniecznej - bo to on zaatakował (to nie jest sytuacja „zastrzeliłem włamywacza”, tylko „wczoraj ktoś mnie pobił, to dziś ja mu dołożę”), nie istniała groźba dla życia - cały czas mówię o sytuacji, w której już przejechał, a mimo to olał dziecko i poszedł się zemścić.
Po trzecie, uciekł z miejsca przestępstwa bez udzielenia pomocy.
Wniosek jest jasny: taki szajbus powinien wylecieć z policji, a dodatkowo dostać karę za przekroczenie granic obrony koniecznej. Jedyną możliwą linią obrony jest działanie w afekcie. Faceta w ogóle nie żałuję - bo ktoś, kto zostawia dziecko na śmierć, żeby pokazać jaki to on jest "twardy", na żal nie zasługuje.
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 26 Cze 2008 Posty: 30 Skąd: Polska
Wysłany: 2008-07-09, 14:06
harkness napisał/a:
Facet zachował się idiotycznie. (...)
Bardzo trudno jest przewidzieć zachowania w sytuacjach ekstremalnych i nigdy, dopóki w nich się nie stanie, nie wiadomo do końca jakie będą reakcje. Na to składa się bardzo
wiele różnych czynników pośrednich i bezpośrednich. Można próbować przewidywać; 'ja bym zrobił to czy tamto' ale to nie przedstawia obrazu konkretnego zachowania w realnej sytuacji.
Sytuacja, która została przedstawiona w tym fragmencie pokazuje działanie 'w afekcie' i
to czyni ją tak nieprzewidywalną. Być może ten policjant byłby w stanie działać z większym opanowaniem, gdyby nie chodziło o kogoś bliskiego, ale o osoby, z którymi nie ma związku emocjonalnego. Dlatego między innymi, wyłącza się osoby, które mają taki związek ze śledztw, lub na przykład nie praktykuje się dokonywania operacji chirurgicznych przez osoby związane blisko emocjonalnie z pacjentami. Ludzie są istotami emocjonalnymi i dlatego bierze się ten stan rzeczy pod uwagę.
Cytat:
Po trzecie, uciekł z miejsca przestępstwa bez udzielenia pomocy.(...)
Przypuszczam, że i ty nie nosisz na taką ewentualność apteczki przy sobie?...
To już nawet był kiedyś temat dla kaberetu, który miał śmieszyć poprzez ukazanie absurdalnej sytuacji w jakiej w tym kraju może stanąć ofiara... mowa była o kobiecie,
która ośmieliła się użyć noża w obronie własnej przed gwałcicielem, a nie przyszło jej akurat do głowy, żeby udzielać gwałcicielowi pierwszej pomocy, po tym jak została brutalnie napadnięta we własnym domu.
Sytuacja, która została przedstawiona w tym fragmencie pokazuje działanie 'w afekcie' i
to czyni ją tak nieprzewidywalną. Być może ten policjant byłby w stanie działać z większym opanowaniem, gdyby nie chodziło o kogoś bliskiego, ale o osoby, z którymi nie ma związku emocjonalnego. Dlatego między innymi, wyłącza się osoby, które mają taki związek ze śledztw, lub na przykład nie praktykuje się dokonywania operacji chirurgicznych przez osoby związane blisko emocjonalnie z pacjentami. Ludzie są istotami emocjonalnymi i dlatego bierze się ten stan rzeczy pod uwagę.
Oczywiście, jednak to dobrze pokazuje jego priorytety. Niech dziecko zdycha, ja się muszę zemścić. Dla takich ludzi mam zero współczucia. Gdyby próbował sobie utorować drogę bronią, to jeszcze mógłbym go zrozumieć, czepiam się tego, że wyszedł z wozu gdy już miał wolną drogę.
Cytat:
Cytat:
Po trzecie, uciekł z miejsca przestępstwa bez udzielenia pomocy.(...)
Przypuszczam, że i ty nie nosisz na taką ewentualność apteczki przy sobie?...
W samochodzie bez apteczki? Prawo się zmieniło i już nie trzeba wozić?
Cytat:
To już nawet był kiedyś temat dla kaberetu, który miał śmieszyć poprzez ukazanie absurdalnej sytuacji w jakiej w tym kraju może stanąć ofiara... mowa była o kobiecie,
która ośmieliła się użyć noża w obronie własnej przed gwałcicielem, a nie przyszło jej akurat do głowy, żeby udzielać gwałcicielowi pierwszej pomocy, po tym jak została brutalnie napadnięta we własnym domu.
I o czym to świadczy (poza faktem, że to wdzięczny temat do żartów)?
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 26 Cze 2008 Posty: 30 Skąd: Polska
Wysłany: 2008-07-10, 10:54
harkness napisał/a:
W samochodzie bez apteczki? Prawo się zmieniło i już nie trzeba wozić?
Nie o wożenie apteczki w samochodzie tu chodzi. Ale zostawmy ten temat, skoro doszedłeś do
takiej konkluzji.
Cytat:
I o czym to świadczy (poza faktem, że to wdzięczny temat do żartów)?
W żadnym razie nie wspomniałam o tym, jako o 'wdzięcznym temacie do żartów'. Temat nie miał śmieszyć, ale raczej wywołać stan refleksji nad koniecznością zmian w systemie prawodawczym.
harkness, co Ty za głupoty wypowiadasz?! Gość podjął słuszną decyzje, choć zgadzam się, że ja po drugiej próbie zastawienia samochodu wyjąłbym pistolet przez okno i strzelił ostrzegawczo w powietrze. Jednak to co on zrobił, też było świetnym zagraniem, z jednego powodu.
A co będzie, jak następny samochód będzie przejeżdżał? On jest policjantem, miał zareagować w tej sytuacji, bo następna osoba może zginąć od uderzających baseballów w szybę. Pomyślałeś? On ich unieszkodliwił, ponieważ uciekli, nie przejmował się tym, czy go aresztować, czy nie. A czemu? Bo gość pójdzie do szpitala. Jest to rana postrzałowa, policja będzie wezwana więc i gość i tak 'beknie', a tamten w tym czasie zdąży uratować swoje dziecko.
Jak dla mnie gość postąpił świetnie.
_________________ Pozdrawiam, nicon-, support for phpBB
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 57 Skąd: z właściwego miejsca ;D
Wysłany: 2008-07-16, 16:02
harkness napisał/a:
Wniosek jest jasny: taki szajbus powinien wylecieć z policji, a dodatkowo dostać karę za przekroczenie granic obrony koniecznej. Jedyną możliwą linią obrony jest działanie w afekcie. Faceta w ogóle nie żałuję - bo ktoś, kto zostawia dziecko na śmierć, żeby pokazać jaki to on jest "twardy", na żal nie zasługuje.
Szajbus? No sorry, łatwo sobie pisać takie "wnioski" siedząc spokojnie przy komputerze. Ciekawa jestem jednak jakbyś Ty zareagował, działając pod wpływem takich ogromnych emocji, potęgowanych jeszcze przez ostentacyjne chamstwo. W takiej sytuacji trudno jest o opanowanie i każda większa iskierka może spowodować ogień.
To nie grupka jakichśtam spokojnych przechodniów tylko ludzi którzy czekali na zaczepkę, by komuś dołożyć. I tu się zgodzę z niconem, ktoś inny mógł też oberwać. Poza tym mógł to też zrobić odruchowo, skoro jest policjantem. Wypełnił swoją powinność.
Przegięciem byłoby gdyby strzelał by zabić, ale tego nie zrobił.
_________________ Umrzeć to nie sztuka, sztuką jest żyć, arcydziełem nie zejść na psy
Serial można sobie oglądać w Internecie na iTVP - Pitbull
Gdyby to nie była nasza luźna dyskusja lecz sprawa w sądzie, to ten policjant właśnie pożegnałby się z pracą i pewnie zarobiłby odsiadkę (może w zawiasach). Domyślam się, że w filmie sprawa została jakoś "zatuszowana".
Nie oglądam serialu ale "prawdziwi policjanci" twierdzą, że to jedyny film zbliżony do realiów ich służby.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum