Forum otwartych umysłów
Forum dla wszystkich i o wszystkim, a zwłaszcza dla tych co mają otwarty umysł.

| FAQ |  Szukaj |  Użytkownicy |  Grupy |  Mapa Google |
| Rejestracja |  Zaloguj |  Album |

Poprzedni temat «» Następny temat
Każdy coś o sobie napisze :)
Autor Wiadomość
Paszczak000 



Znak zodiaku:
panna

Zaproszone osoby: 54
Pomógł: 92 razy
Wiek: 22
Dołączył: 27 Lut 2004
Posty: 6671
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-02-26, 20:35   Każdy coś o sobie napisze :)

Zainspirowana "postem witającym" Pretora, Patrycja poprosiła mnie bym napisał ten temat. O co w nim chodzi? Ano o to, że każdy ma coś napisać o sobie. I co ciekawsze.... ja mam pisać jako pierwszy ;)

W sumie to wiecie więcej o mnie niż ja sam mogę coś wydusić z siebie. Datę i miejsce urodzenia łatwo sprawdzić w moim profilu lub na różnych stronach internetowych. O naprzykład na takiej. Nie wiem co opisać :) Może jakieś pytania? :P
_________________
 
 
 
 
Pretor 
Bobek
making me fall...



Wiek: 23
Dołączył: 21 Lut 2006
Posty: 42
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-02-26, 20:46   

to chyba nie ty miałeś nas pytać :D
_________________
I sit in silence wondering what led me to this place...
 
 
 
~Qrczak 
Muminek
!! HOKAGE !!



Znak zodiaku:
lew

Pomógł: 30 razy
Wiek: 23
Dołączył: 28 Lut 2004
Posty: 3346
Skąd: Óć
Wysłany: 2006-02-26, 21:17   

nie wiem, może to tylko moje zdanie, ale epopeja Pretora bardziej mi się podobała niż Twój pościk ... ^_^
_________________
 
 
 
 
Jacu$ 
Ryjek



Znak zodiaku:
wodnik

Pomógł: 17 razy
Dołączył: 02 Paź 2004
Posty: 762
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-02-27, 11:22   

Paszczak, napisz coś o mnie. Jak czegoś nie będziesz wiedział to spytaj staruszków. Albo wymyśl coś na poczekaniu... Im więcej zmyślisz tym lepiej :wink:
A w ostateczności zawsze można sobie o mnie poczytać tutaj.
_________________
Jacu$
 
 
vash 
bardock



Pomógł: 17 razy
Wiek: 22
Dołączył: 21 Lis 2004
Posty: 1336
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-02-27, 12:37   

Powiedzmy ze umien sie dostosowac z zachowaniem wlasnego stylu i bytu zatem pisanie o mnie czegolwiek bedzie prawdziwe a poza tym jestem szary nudny i bee... co zreszta wiecie :P
_________________
--==Nie ma to jak życie==--
:>
Peace
 
 
 
CORAX 
Mała Mi
Killer Queen



Znak zodiaku:
skorpion

Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Dołączył: 08 Maj 2004
Posty: 392
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-02-27, 13:56   

Jestem wesoły Romek
Mam na przedmieściu domek
A w domku wodę, światło, gaz
Zapostuję zatem jeszcze raz

A cytując Pilca, powiem o sobie, że "jestem zajebissssty".
_________________
My soul is painted like the wings of butterflies
Fairy tales of yesterday, they grow BUT NEVER DIE
I can fly, my friend!

 
 
 
Patrycja 



Znak zodiaku:
wodnik

Pomogła: 10 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2004
Posty: 1282
Skąd: Zduńska Wola/Łódź
Wysłany: 2006-02-27, 22:04   

e tam zawsze wszystko psujecie :doh:
tu miały bys takie rozprawki jak tamta jedna. a wy to wy ;]
ja wam jutro pokaze jak to trzeba bylo napisac :tease2: :doh:




Corax piekny wierszyk. a pamietacie taki temat z wierszykami? :kid: (fajna ta emotka )
 
 
 
Paszczak000 



Znak zodiaku:
panna

Zaproszone osoby: 54
Pomógł: 92 razy
Wiek: 22
Dołączył: 27 Lut 2004
Posty: 6671
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-02-28, 07:08   


Małe dziecko bawiące się w piaskownicy i szepczące do siebie: "resetuje, formatuje" było niecodziennym widokiem na moim osiedlu. Koledzy sądząc po moim dziwnym słownctwie pytali mnie do której klasy chodzę. W sumie wtedy jeszcze nie wiedziałem o co im chodzi. No bo skąd? Ja dopiero co poznawałem świat gry w kapsle, czy wojny na kamienie. Oj... to ostatnie było bardzo fajne.
Człowiek dorastał i zaczął chodzić do szkoły. Podstawówka, gimnazjum - nie wyczułem żadnej różnicy. Odległość od domu niby inna, ale i tak wychodziłem z domu o tej samej godzinie. Lata mijały... Komputery stawały się coraz lepsze. Pogoń za nowinkami technicznymi mnie powoli nudziła. Kupująć nowy sprzęt uświadamiałem sobie, że zdążył się on postarzeć bardzo mocno kiedy wracałem z nim do domu. Pamiętam do dziś dnia jak przez wielkie śniegi wracałem ze sklepu z kartą graficzną GForce 2 32MB MX200 (którą mam do dziś i nie chcę żadnej innej). Zmarzłem mocno, ale czułem, że wygrałem coś, co zadziwi kolegów. I zadziwiło przez pierwsze kilka chwil, po potem wyszedł nowszy model i moja była już za słaba. I chyba to najbardziej mnie przekonało, że nie ma sensu gonić za tym wszystkim. Świat gier, klikanek, strzelanek przestał istnieć. Pasja do Pascala, Delphi i innych ciekawych rzeczy wróciła. Zacząłem znwou bawić się kompilatorami i systemem operacyjnym tak jak to robiłem w podstawówce. Te programy nie wymagają mocnego sprzętu.... nie aż tak mocnego jak gry.
Nadszedł czas liceum. Podobno miał to być fajny okres... No i był. Przyjechała do mnie do Łodzi nawet Patrycja w swoim śmiesznym uczesaniu :fullmop: . Gdziekolwiek nie słyszę to ludzie mówią, że w Internecie nie można poznać wspaniałych ludzi, że to tylko literki na ekranie, że nigdy nie wiemy kto jest po drugiej stronie.... i co? Ja im jak zwykle nie wierzę. Poznałem Patrycję bardzo dawno temu. Znamy się bardzo dobrze i rozumiemy (czasem). I szczerze powiedziawszy poza Qrczakiem nie ma drugiej osoby, która by mnie tak dobrze znała. Zresztą to i w Internecie miałem (podobnbo) dziewczyną. Lolitka, czy jak jej tam. Forumowicze starej daty wiedzą o co chodzi. Poznałem również Damiana (Vash). Oj... to jest wykręt. I nie dziwię się bo przecież mieszka w Poznaniu, gdzie są śmieszni policjanci.

Czas liceum to również czas pierszych zalążków miłości. A może tak naprawdę jej braku i zwykłego załamania. I chyba w tamtym okresie najbardziej ukształtował mnie się charakter. Zacząłem na poważnie robić to co robię i interesować się Linuksem. A czemu nie? Linuks przynajmniej nie wymaga kwiatów by się na nim zalogować. I coś w tym jest. Utrzymanie Linuksa przy sobie jest znacznie tańsze niż utrzymanie jedenj dziewczyny. Wyróżniam słowo jednej bo znam kolegów co mają kilka dziewczyn. Jak oni to robią?

W pewnym momecie zacząłem się zastanawiac kim być, kim jestem... A chciałem być ĸażdym Jakimś muzykiem, malarzem, chciałem nauczyć się ładnie śpiewać, chciałem tańczyć i patrzeć w gwiazdy no i w końcu chciałem byc .... informatykiem. Doszedłem do wniosku, że nasze życie jest zbyt krótkie by być każdą z tych osób. Zresztą będąc nimi nie będę sobą. Zakładając różne maski zależnie od sytuacji tracimy własne ja, które przecież nas charakteryzuje. No cóż. Zostałem sobą i robię to co robiłem... być może bardziej się do tego przykładam lub czasem mnie to męczy, ale ogółem jest fajnie.

W pewnym momecnie jak chyba każdy z nas (no może poza Qrczakiem) mieli chwile załamania - popularnie zwane dołkiem. I ja chyba też miałem coś takiego, ale bardzo szybko znalazło się dobre lekarstwo - kione. PS. Trzeba mieć receptę :) Znudzenie, życiem, brak perspektyw na przyszłość... to chyba standard. Tak naprawdę broniłem się przed myślą, że będę miał dziewczynę. Z mego punktu widzenia (wtedy) wiązało się to z wysokimi kosztami utrzymania (coś jak cena serwera dedykowanego) i ciągłymi problemami (coś jak Windows). Myliłem się... jest gorzej :P No dobra. Żartowałem. W sumie od słynnego co poniektórym sylwestra mój świat znowu się zmienił. Najbardziej tę zmianę zauważyła Patrycja - no a któż by inny mógł to zauważyć. I jak patrzę na moje myśli jeszcze z przed sylwestra stwierdzam, że byłem głupi. No, ale cóż. Podobno człowiek mądzrzeje na starość. Fakt poznania Magdy pozwolił mi poznać życie. I to tym razem od tej dobrej strony. Tam za firewallem też jest ładnie. Nie mówię już o gwiazdach, na które często spoglądam, ale na studentki z Biologi na Uniwersytecie. :) Dzięki Magdzie poczułem się kimś, poczułem, że to co robię w jakiś sposób jest ważne dla drugiej osoby.

Kolejny okres życia przeskoczę.... bo jeszcze go nie przeżyłem. A co będzie kiedy nadejdzie nasz kres? Nie wiem, ale mam nadzieję, że będzie on równie piękny co nasze lata młodości, że znajdziemy lekarstwa na nasze bołe i dolegliwości. Ale przecież to jest tak odlełgy czas. Może lepiej zająć się teraźniejszością, która tak szybko nam ucieka z przed oczu.
_________________
 
 
 
 
p01ss0n 
Buka
Tańczący z winami



Znak zodiaku:
koziorozec

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 21 Lis 2004
Posty: 1183
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-02-28, 16:23   

Jestem takim sobie młodym człowiekiem z takiego sobie miasta o którym pewnie dużo wiecie, a przynajmniej wielu z was. Urodziłem się w rodzinie z początku dość zgodnej. Wyrastałem w duchu szeroko pojętego humanizmu. Byłem dość ciekawym świata dzieckiem. Byłem bardzo towarzski i ufny. Jednak życie jest najlepszym nauczycielem. Uczyłem się na własnych błędach, przestałem być ufny. Z czasem zacząłem popadać w swego rodzaju kontrolowaną schizofrenię. Z pozoru byłem dość przystępny i otwarty na ludzi, z wyrachowaniem oszukiwałem w ten sposób moje otoczenie łącznie z moimi rodzicami. Nasiliło się to po rozwodzie rodziców. W rzeczywistości nie byłem dobrym, miłym i ułożonym. To wszystko było sumiennie wykalkulowane. Dawało mi to poczucie większego bezpieczeństwa. Zajmowałem się różnymi rzeczami o których nie chcę wspominać. W odróżnieniu od Paszczaka nie wyrzuciłem swoich "masek" ja je po prostu schowałem. Nie było to łatwe, a właściwie nie było by to możliwe gdyby nie jedna osoba która pojawiła się w moim życiu ni z tego ni z owego. To ona przez swój upór i siłę walki pomogła mi przezwyciężyć tą ciemną stronę, chociaż zapewne nie zdaje sobie nawet z tego sprawy. Właściwie dobrze, że nie wie co tak naprawdę kryło się pod tą "przyjemną" otoczką. Z roku na rok moje maski coraz bardziej pokrywają się kurzem i giną pod stertą teraźniejszości. Ta stuacja ma też swoje minusy. Przestałem być tak odporny na rany uczuciowe i mentalne. W liceum zdawało się wszystkim że znali mnie bardzo dobrze. Niestety brzemie plotek tamtych czasów niesie się za mną i zapewne będzie niosło do końca życia. Plotki te nadal nie dają mi spokoju. Niegdyś mi nie przeszkadzały, ale odkad jestem z Nią, zaczeły mi psuć humor. Zdaje się że jest to moja pokuta za ukrwanie się. Dzień dzisiejszy jest dużo bardziej jasny, zacząłem myśleć bardziej o przyszłości.
Niebagatelną rolę w tym odegrał Paszczak. Dzięki za olbrzymie wsparcie w życiu :*

Reszta jest na wielu zdjęiach i w moich postach. Zdaje mi się że i tak za dużo powiedziałem, ale było mi to potrzebne :)
_________________
"... Out of the silent planet We are...."

"Of all the things I`ve lost I miss my mind the most"

Ozzy Osbourne


 
 
 
Pretor 
Bobek
making me fall...



Wiek: 23
Dołączył: 21 Lut 2006
Posty: 42
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-02-28, 19:01   

Widzę Paszczak, że zamieściłeś przekaz podprogowy...
Tamto forum już dawno umarło, zostało już wszystko powiedziane co mogło być nowego, teraz to po prostu jeden wielki śmietnik (chaty, ot, takie tam).

No proszę, jednak potraficie kto następny chce opowiedzieć nam coś o sobie?
_________________
I sit in silence wondering what led me to this place...
 
 
 
Patrycja 



Znak zodiaku:
wodnik

Pomogła: 10 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2004
Posty: 1282
Skąd: Zduńska Wola/Łódź
Wysłany: 2006-02-28, 19:05   

W pewien tłusty czwartek przyszła na świat 4kilogramowa dziewczynka. Brzydka, gruba i głupia- ale z czasem to mineło.
Co pamiętam z dzieciństwa? Babcia zawsze opowiada, że wstydziła się ze mną wychodzić bo darłam sie, a w autobusach koszmarnie płakałam. Mając 2 latka poparzyłam się cała. Nie wiedzieli, czy przeżyje- a ja nie mam nawet blizn. Lubiłam jeść drewno z łóżeczka, pamiętam, jak potem było poobgryzane naokoło. Gumga, ciupucia- wiadomo, patrycja chce jeśc albo pić. Raczej cichym dzieckiem byłam. Może bałam się ludzi? Nie chciałam, żeby dzieci do mnie do domu przychodziły. Wstydziłam się. Taty alkoholika. Smrodu wódki w mieszkaniu. Znowu wylądowałam w szpitalu- psychogenne bóle głowy, taka była diagnoza lekarzy po 2 tygodniach. Już wtedy chcieli ze mnie zrobic wariata? Matka Polka- wtedy pierwszy raz byłam w Łodzi.
Gimnazjum- tam był niezły start. Kojarzenie nazwiska ze starszą siostrą. Trzeba było zawalczyć, żeby pokazać, że dwie rózne osoby to dwa rózne charaktery i wnętrza. To czasy jakis nowych "przyjazni" i zakonczenia innych znajomosci. Nowe znajomosci, trwajace do dzis, co dzien sie ulepszajace. Majac jakies 15 lat mialam juz 7letniego brata, ktoremu przeciez dopiero zmienialam pieluchy, ojca leczacego sie od 6 lat i poczatki chorej atmosfery w domu. Pojawił się On, wtedy myslalam, ze to bedzie kolorowe. Pojawil sie Kamil, ktorego zacytuje "nie ma drugiej osoby, ktora by mnie tak dobrze znala". Dobrze, ze sie nie okazal trzydziestolatkiem z żoną i dziecmi.
Liceum to dla mnie najlepszy czas. O ludziach, ktorych kiedys uwazalam za pozadnych, codziennie dowiaduje sie nowych szokujacych informacji. Teraz sie odkrywam, poznaje siebie. Nauczylam sie ze zlych chwil łapać nadzieje, juz sie nie poddaje, wierze.
Kamil jest wciaz, kto mowi ze w internecie nie poznamy nikogo waznego, ma ode mnie w morde.Czlowiek poznany na glupim forum to moj najlepszy przyjaciel. Chociaz smieje sie z moich wlosow, to ja wierze, ze to sie nie skonczy szybko. Zyjac tutaj czekam az skoncze szkole, zeby wyrwac sie z tego chorego domu.
On jest nadal. Chociaz nieraz sprawiajacy tyle bolu, to kochajacy. To On nauczyl mnie zycia najwiecej. Akcje z policja, z sadami, wypadki, stalam sie odporniejsza. Dał mi sile, ktora teraz mi pomaga.
Patrząc na siebie w przeciagu powiedzmy 3 lat napewno jestem powazniejsza, moze mądrzejsza, patrze na zycie takie jakie jest naprawde a nie takie jakie chcialam zeby bylo. Nie ufam ludziom, tak jak ufalam, szczerze mowiac malo kto zna prawde o tym co sie teraz dzieje w moim zyciu- nie wie tez moja "rodzina". Wiem co chce robic w zyciu, i do tego dąże, wiem kogo nie chce stracic i robie wszystko zeby tak nie bylo.
Mała Pati w blond włoskach ma 1,67 wzrostu, ciemne włosy, oczy tak samo piekne, swoich dwóch mężczyzn i głupiego Kamila.

P.S.




Paszczak000 napisał/a:
Lolitka, czy jak jej tam. Forumowicze starej daty wiedzą o co chodzi.

:smiech: weź idz z nią :lol: :kid:
 
 
 
~Qrczak 
Muminek
!! HOKAGE !!



Znak zodiaku:
lew

Pomógł: 30 razy
Wiek: 23
Dołączył: 28 Lut 2004
Posty: 3346
Skąd: Óć
Wysłany: 2006-03-01, 10:13   

Hmm, skoro inni piszą tyle o sobie to chyba wypada też cosik napisać ^_^ Tyle że ja nie umiem tak ładnie pisać ^_^ więc proszę wrazie co o wyrozumiałość ^_^
No więc tak.

Datę urodzin można sobie sprawdzić w profilu ale jeśli ktoś chce więcej wiedzieć to urodziłem się w czwartek ^_^ (w sumie to nie ma znaczenia ^_^ ). Dużo w sumie z najmłodszych lat nie pamiętam (zresztą jak wszystkie bobasy :) ). Jeśli mnie pamięć nie myli gdy miałem 2 latka wyjechałem z rodzinką do Niemiec (Polska była nieciekawym miejscem ^_^ ) Mieszkałem tam ze 3 lata [w tym czasie urodziła się tam moja siora (Szwabka jedna :) ]. Podobno nieźle szprechałem po niemiecku (duża zasługa tego że łaziłem tam do przedszkola :) ), jednak po powrocie do Polski nie kontynuowałem nauki języka niemieckiego i efekt jest jaki jest :) W tej chwili umiem lepiej japoński niż niemiecki ^_^ . Potem to była normalka – przedszkole, zerówa, podstawówa, liceum i teraz studia :) . Jednak musze powiedzieć że ważną role odgrywał i nadal odgrywa mój best friend Paszczak, z którym znam się dłużej niż niektórzy z tego forum żyją ^_^ (swoją drogą nie pamiętam aby mały Paszczaczek mówił w piaskownicy słowa „format” czy „reset” :P )
Od najmłodszych lat staram się trzymać jakiegoś sportu ^_^ (nie lubie siedzieć i nic nie robić :) ) I dlatego zawsze grywałem z kolegami (niezależnie od dyscypliny i czy się było w tym dobrym czy słabym :) ). Jak byłem bardzo młody bardzo często bawiłem się tenisem ziemnym (swoją drogą nadal bym chętnie pograł ale nie mam na razie sprzętu i partnera :) ). Wszystko się jednak zmieniło gdy zasmakowałem piłki nożnej :) Najpierw byłem w napadzie lecz szybko byłem degradowany i znalazłem się na bramie :) Piłka nożna to jest jedyna rzecz bez której nie mogę żyć :) (wbrew pozorom nie jest to anime :P ) Potrafiłem kiedyś grać po 6 godzin dziennie! Niestety gdy się rozpoczęły studia musiałem się ograniczyć do sobót i niedziel :( Kiedyś grałem w klubie, jednak zatargi z trenerem tak bardzo mnie zniechęciły do gry w klubie że długo bawiłem się tylko na podwórku. Gdy chciałem powrócić było już za późno… Uznali że jestem za stary i mogę się w t*** pocałować :)
A jaki jestem teraz? W sumie jestem taki jak zawsze :) Ciągle uśmiechający się koleś :) (swoją drogą często przysparza mi to kłopotów :) bo ludzie uważają że ciągle się śmieję :) ) Więc jednym słowem całkiem trudno jest mnie zdenerwować :) (aczkolwiek jak komuś się to uda to czasem potrafię być straszny :) ) W sumie to chyba nie ma takiej osoby której naprawdę bym nie lubił :) Bo lubie wszystkich ^_^ (dlatego ciężko mnie zdenerwować ^_^ )
Jeszcze jednak trzeba dodać jedną rzecz :) Bo Paszczak twierdzi że nigdy nie miałem chwili załamania :] oczywiście się myli. Miałem taki okres… szukałem miłości… Jednak szybko udało mi się wyjść z tego doła dzięki pomocy mojej przyjaciółce :) Kiedy już było ze mną wszystko w porządku zrozumiałem że na chwilę obecną nie potrzebuję miłości. Na to zawsze będzie czas w przyszłości więc nie ma co się śpieszyć. I dlatego póki co koncentruję się na nauce :)
To chyba wszystko co mógłbym o sobie napisać :)

PS: Ale dużo emotek ^_^
_________________
 
 
 
 
Jacu$ 
Ryjek



Znak zodiaku:
wodnik

Pomógł: 17 razy
Dołączył: 02 Paź 2004
Posty: 762
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-03-01, 10:26   

Qrczak wrote:
Cytat:
(swoją drogą nie pamiętam aby mały Paszczaczek mówił w piaskownicy słowa „format” czy „reset”)

Ja pamiętam, że jednym z pierwszych słów Paszczaka w dziedzinie informatyki było "dyskietka". Nie powiem, kto go tego nauczył :oops: Paszczak przychodził do mnie (z rodzicami), siadał w pobliżu i potrafił godzinami wpatrywać się w moje zmagania z komputerem. Przy okazji mamrotał sobie pod nosem: "To jest dyskietka. Tego nie wolno dotykać." i tym podobne podstawy :wink: Gdy już urodziła mu się siostra to bardzo pilnie przekazywał jej tą wiedzę (gdy widział, że sięga rączką na mój stolik z komputerem). Paszczak to był bardzo fajny dzieciak :) Szkoda, że tak późno to zauważyłem...
A tak na marginesie to ja poznałem Paszczaka osobiście 19 lat temu.
_________________
Jacu$
 
 
Pretor 
Bobek
making me fall...



Wiek: 23
Dołączył: 21 Lut 2006
Posty: 42
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-03-01, 13:52   

Dodaj, że mówił do ciebie: "wujku" :)
_________________
I sit in silence wondering what led me to this place...
 
 
 
Patrycja 



Znak zodiaku:
wodnik

Pomogła: 10 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2004
Posty: 1282
Skąd: Zduńska Wola/Łódź
Wysłany: 2006-03-03, 18:26   

koniec?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Hosting zapewnia www.netlook.pl
Dyskutuj na Forum