Do dyskusji na ten temat natchnęła mnie rozmowa z Wassage już od kilku dni na temat kobiet, które się malują, farbują i inne takie......
"Statek" Łysiaka napisał/a:
jeszcze gorzej... farbowani ludzie mnie brzydzą...
choć może lepiej wyglądała...
tak wygląda paskudnie i obleśnie i wogóle...
Po kiego wała zakładacie na siebie tyle cementu i innych gówien? Może wygladacie ładniej....... lol... ukrywać swoje piękno pod maską. Debatę zakończę słowami:
"Statek" Łysiaka napisał/a:
- Kochanie, twooj ojciec był chyba włochem?
- Dlaczego tak uwarzasz?
- Bo twój ryj wygląda z tymi dodatkami jak Pizza...
zawsze jak widze wymalowaną panienkę to mam ochote uderzyć ją w tył głowy coby cały ten odlew spadł....
_________________ "And you run and you run to catch up with the sun but it's sinking
Racing around to come up behind you again.
The sun is the same in a relative way but you're older,
Shorter of breath and one day closer to death."
Pomogła: 10 razy Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2004 Posty: 1282 Skąd: Zduńska Wola/Łódź
Wysłany: 2005-05-23, 13:51
ja jestem farbowana..
"sztuczna inteligencja" prawda kamil?
ale czuje sie dużo lepiej w takim kolorze.
a co do makijażu
nigdy sie nie maluje.
jedynie co na jakies wesele itp.
a dziewczyn z toną tapety na twarzy nawet nie bede komentowac..
_________________ 29.01.1985 - 24.11.2006 Na zawsze w pamięci.. [']
szczęśliwa z A.
aShAnTi [Usunięty]
Wysłany: 2005-05-23, 13:51
no coz....ja mam zafarbowane włoski..ale mam nadzieje ze nikt nie ma nic przeciwko...uwielbiam kosmetyki mam joba na ich punkcie...i maluje sie ...nie codziennie...teraz znaczy od kilku dni tylko tuszem rzeski i lekko usteczka...ale jak ide gdzies na impre...to coż walne sobie oko mocniejsze...co do pudrów czy fluidów...uzywam tylko podkład zeby zatuszowac nie doskonałosci...lekki i w naturalnym koloze nie robi maski na buzce...- tak maluja se pudernice...albo te co maja mnostwo wyprysków na twarzy...a moze nie maja po prostu wprawy i doswiadczenia jezeli chodzi o makijaz...i zapomniałam dodac moze kupuja kosmetyki na targu za 3 zł... tak czy owak jestem wredna i jak widze tak umalowana dupencje smieje jej sie prosto w twarz....i zgadzam sie z wami ze nadmiar makijazu jest wstretny...
Wiesz dlaczego kobiety maluja sie i perfumuja???
- nie...
- to ja ci powiem...bo sa brzydkie i smierdza ...tekst mojego tescia...
Delikatny make up może być, ale jak jest tego pełno prawie w konsystencji błota to wygląda okropnie! W ogóle uważam, że dużo ładniej wyglądają dziewczyny kiedy są naturalne, a nie w maskach.
Ja sie nie maluje, chyba ze jest jakas wieksza okazja, ale tak normalnie, na co dzien, to tylko usta 'czyms' i tyle Poza tym nie moge nawet uzywac pudrow i podkladow, wiec sprawa rozwiazuje sie sama
_________________ :serce: Święta chwila ta niechaj święci się, święta moja łza na koszuli Twej, święty taniec mój i gołębia śpiew, święta zwykłość dnia, bo znalazłam Cię...
Lubie sie malować...tj tusz i podkład....nie nakładam na siebie jakis zabójczych ilości.....
nie pobić tylko zobaczyć czy odlew spadnie...
wiesz to brzmi jak to co ja robie z kadłubami laminatowymi... tj tusz i podkład i szpachlówka...
ja sie nie czepiam ale osobiście "malowanych lalek" nie lubie i już!
_________________ "And you run and you run to catch up with the sun but it's sinking
Racing around to come up behind you again.
The sun is the same in a relative way but you're older,
Shorter of breath and one day closer to death."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum