Na wstepie pragnalbym bardzo serdeczxnie podziekowac koledze Rybie (jezeli moge tak do Ciebie mowic ) za Wielka przysluge! Kurcze czulem sie jak w filmie hackerskim Poprosilem Paszczaka o pomoc w sprawie mojej pieknookiej Szwedalismy sie tu i owdzie[przez cala droge chyba dowiedzialem sie wszystkiego o Kione, bo Paszczak o niczym innym nie gadal ], az doszlismy do jej bloku (bloku pieknookiej ), a ze niedaleko mieszka Ryba to do niego wdepnelismy Na poczatku byly jaja bo domofon nie dzialal, wiec przeszlismy dookola bloku przed Balkon. Swiecilo sie swiatlo wiec wiedzielismy ze ktos jest w srodku. Wpadlem na genialny pomysl ze mozeby tak zawrzeszczec Paszczak popatrzal na mnie jak na ufoludka z planety Crazy i postukal sie w czolo, ale ze nie wpadl na lepszy pomysl to rzucilismy czyms w rodzaju monety [nie wiem co to bylo ] aby wylosowac czy krzyczymy czy nie [nie wypadalo sie wydzierac bo ciemno bylo, nie mniej jednak przed cisza nocna, ponad godzine].. Wypadlo na NIE. Zrezygnowani obeszlismy spowrotem i juz mielismy wracac do domu kiedy ktos podszedl do drzwi i otworzyl je [sasiad zapewne] Niepostrzezenie wkradlismy sie za nim i do Ryby
Potem bylo zabawnie bo Paszczak i Ryba gadali ciagle o rzeczak, ktorych ludzkie uszy nie slyszaly Nawet nie potrafie przyblizyc co dopiero o powtorzeniu Pamietam ze cos tam ktos kompilowal nie kompilowal... cholera wie... A potem zaczal sie scenariusz z pewnego filmu o hackingu.. Namierzanie Tysiace telefonow, tauzeny kartek, krotka pilka i..... yea MAMY CIE! Telefon namierzony. Nawet Kevin gdyby to zobaczyl, zlaklby sie
Wielkie dzieki, jestem twoim dluznikiem Ryba
_________________ Noli me tangere, noli trubare circulos meos!___\\'@®®|0®
w@rrior, na nas hackerów z thecamels.org możesz liczyć a nasze usługi dla przyjaciół i Rainbow Team są udostępniane na licencji GPL. To co się wczoraj wydarzyło to mały sniffing połączony z socjotechniką, gdzie w tle całego procesu działała kompilacja "nowej znajomości". Teraz klawiaturkę przejmujesz Ty i do Ciebie należy wykonanie jakiegoś ładnego zapytania SQL do serwera "pieknooka". Nie staraj się robić odrazu ataku BruteForce albo DOS bo możesz otrzymać 406 - Not Acceptable. Proponowałbym też wysłać jakieś pakiety o sobie. Wtedy unikniesz 401 -Unauthorized. My postaramy się wysnifować jeszcze kilka pakietów. Po dłuższym czasie dostępu zobaczysz na jej oczkach 202 - Accepted
Życzymy udanego łamanie kolejnych zabezpieczeń
BTW
p01ss0n - napraw domofon sobie I jakbyś mógł.... to ten telefon do Karoliny Linux bym poprosił, albo chociaż GG. Może ma jakieś Pingwinki co nie ma w mojej kolekcji Kione - tia... Zrobi ten pierwszy krok. Ja i Ryben się o to postaramy Wkońcu ja zrobiłem pierwszy krok
_________________
aShAnTi [Usunięty]
Wysłany: 2005-04-11, 12:51
No ładnie teraz wszystko zależy od Ciebie:) trzymam kciki i zycze powodzenia:)
Poprosilem Paszczaka o pomoc w sprawie mojej pieknookiej
A ja myślałem, że tylko dziewczyny tak robią, że jak idą zapolować na nowego chłopaka to zabierają dla towarzystwa brzydszą koleżankę.
No dobra, to był tylko żart
Cytat:
przez cala droge chyba dowiedzialem sie wszystkiego o Kione, bo Paszczak o niczym innym nie gadal
A coś Ty myślał? Nigdy nie byłeś zakochany? Powiem Ci coś ale pod warunkiem, że nie powtórzysz Paszczakowi:
Jak poznałem Agatkę to wkrótce po tym wyjechałem do szkoły, do Legionowa (wiesz, człowiek uczy się całe życie). Jak wracałem do domu to zabrałem do autka koleżankę i dwóch kolegów by nie robić pustych przelotów. W trasie gadałem tylko o mojej nowej dziewczynie a całe towarzystwo słuchało z zapartym tchem. Gdy skończyłem opowiadać wszyscy zdziwiliśmy się, że zamiast do Łodzi to zbliżamy się do Poznania.
A ja miałem wtedy dwa razy więcej lat niż Paszczak
LOL ale jestem pipa (((((((((((((( Zadzwonilem i spieprzylem do kwadratu Wogole najpierw wypilem setke rumu Noi dzwonie.. reka mis ie trzesie.. mysle sobie (oby jej nie bylo lol) Ale byla... Podnosi sluchawke... "Dziendory czy zastalem moze..." "Tak to ja" a ja aaaaa Nein juz nie zyje Paniczny strach co powiedziec dalej.... "Czesc jestem Michal .. Chodze z Toba do LO, poznalismy sie.. zobacylismy sie podczas akcji krwiodaczkej usmiechnalem sie [LOL]pamietasz mnie?" "Eeeeeeeee..... E........ EeEeEe.... nie?" oh nein "No trudno a moze masz gg to bysmy sobie poklikali " Ale powiedzial ze ma kompa w kawalkach no i teraz moje mistrzowstwo kretynstwa "Sluchaj a moze dalabys sie gdzies zaprosic? [LOLOLOLOLOLOL]" Zaczela klopotliwie chrzakac.. LOL jaki debil ze mnie jak moze sie umawiac z gosciem ktorego nawet nie kojarzy, nie zna go i wogole.. moze to jakis pederasta Powiedziala ze nie za bardzo czasu teraz bo matura.. "To moze po maturze, jeszcze sie zgadamy".. I zamiast przedluzyc rozmowe to jak debil odlozylem sluchawke LOL co za kretynstwo Jestem do chrzanu teraz juz moge o niej zapomniec
_________________ Noli me tangere, noli trubare circulos meos!___\\'@®®|0®
jak dla mnie zrobiłeś błąd że zadzwoniłeś trza było jakoś "przypadkiem" się zetknąć nawet np w szkole no ale nie martw się będzie dobrze dont łory bi hepi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum