Ten post dedykuję Ashanti i Nikicie (która mówi że powinienem być bardziej zazdrosny)
Ja nie jestem osobą zazdrosną, tak więc mam pytanie. Dlaczego i w jaki sposób można być zazdrosnym?
Co to jest zazdrość?
Dla mnie jest to mocno niezrozumiałe. Nawet jeżeli jestem zazdrosny nie pokazuję tego gdyż uważam że nie jestem odpowiednią osobą która powinna o tym mówić drugiej (ew. trzeciej, jak ktoś posiada) połówce (być może dlatego że ktoś mógłby być zazdrosny o mnie).
Czemu kobiety/faceci reagują tak strasznie na choćby uśmiech w stronę ładnej panienki/faceta (taki zwykły niezobowiązujący, ludzki uśmiech). Dla mnie zazdrość pojawia się wtedy gdy zastaje moją kobietę w łóżku z inny (mam poczucie winy i niespelnienia) lub całującej się z innym facetem (rozgoryczenie).
Może łatwiej było by patrzeć na świat i ludzi nie jako na potęcjalnych kochanków dla naszego partnera/partnerki, lecz traktować ich jako ludzi szukających przyjaźni i miłej zabawy (nie mylić z seksem). Życie byłoby chyba dużo prostrze i mniej stresujące
A co WY o tym myślicie
_________________ "... Out of the silent planet We are...."
"Of all the things I`ve lost I miss my mind the most"
Ozzy Osbourne
aShAnTi [Usunięty]
Wysłany: 2005-03-28, 21:54
No bardzo ładnie to wszystko ujołeś mój kolego....
Co to jest zazdrość?Hmm sama nie wiem- we mnie zazdrosc budzi sie w momencie kiedy mój facet uśmiecha sie do jakiejs jałówki<czytaj laski> wiem chore to ale niestety szlak mnie trafia, ale to jeszcze nic....dostaje napadu wsciekłosci kiedy mój facet rozmawia ze swoja byłą dziewczyną....wrrrrr uwazam ze sa tepe i pryszczate i wogóle wstretne kwoki z krzywymi szłapami<ooopsss sorry >zazdrosc mnie bierze kiedy mój facet nie spuszcza wzroku z jakiejs dupencji....wiec ogólnie jestem chorobliwie zazdrosna mimo tego ze jestesmy ze soba kilka lat mamy sliczna córeczke i planujemy sie pobrac<albo i nie.... >Potrafie byc do tego stopnia zazdrosna ze jestem wstanie naszczelac dupencji tylko za to ze sie usmiechnie do mojego faceta... a jemu o mało kufla o buzke dzisiaj w barze nie rozbiłam wiem masakra ze mna ale chocbym bardzo sie starała nic z tego nie wychodzi bez przerwy jestem zazdrosna i to chorobliwie i sama juz rady nie daje Jezeli ktos ma rady dotyczace zazdrosci i wyleczenia sie z niej to z miła checiaz nich sorzystam
1. Co to jest zazdrość?Hmm sama nie wiem- we mnie zazdrosc budzi sie w momencie kiedy mój facet uśmiecha sie do jakiejs jałówki<czytaj laski> wiem chore
2. Jezeli ktos ma rady dotyczace zazdrosci i wyleczenia sie z niej to z miła checiaz nich sorzystam
Ad 1. Twój facet (jak każdy) musi co jakiś czas upewniać się czy jego pozycja jako faceta nadal jest taka jak dawniej (czytaj niezachwiana). Musi się upewnić czy jest jeszcze facetem który zdoła pociągać kogoś. To naprawdę dobrze mu robi.... A jest to jeszcze swego rodzaju podświadomy wykrywacz kłamstw. "Czy ja naprawdę jestem atrakcyjny czy Ona mnie oszukuje" BTW. PANOWIE WCALE NIE MÓWIE ŻEBY ZDRADZAĆ SWOJE KOBIETY!! i ŻEBY MI TO JASNE BYŁO!!
Ad 2. Pomyśl sobie że poprostu są one brzydsze od Ciebie i nie mają z Tobą szans, no bo w końcu to Ciebie wybrał...
_________________ "... Out of the silent planet We are...."
"Of all the things I`ve lost I miss my mind the most"
Zazdrość dla mnie to pewien nierozłączny element miłości. Posiada ona swoje dobre i złe strony. Może być chorobliwa i umiarkowana. Ale przykro jest kiedy ktoś bliski (chłopak/ dziewczyna) nie jest o Ciebie wcale zazdrosny/na, to można odczytać jak brak zainteresowania ze strony drugiej osoby. To tak jakbyś wcale nie był/była ważna dla tej osoby.....
_________________ Życie człowieka jest samotne, biedne, bez słońca, zwierzęce i krótkie. /TH/
aShAnTi [Usunięty]
Wysłany: 2005-03-28, 22:08
Mój Skarb wcale mi nie pokazuje ze jest o mnie zazdrosny chyba ma dosc mojej zazdrosci i ja nie czuje sie dla niego mało ważna pokazuje mi w inne sposoby ze mu na mnie zależy, i pewnie zaraz mi znowu pokarze Zgadzam sie ze troszke zazdrości musi w zwiazku byc- bo wkońcu" nie ma miłości bez zazdrosci"Nikita jezeli Twój chłopak nie okazuje Ci ze jest zazdrosny oznacza to tylko tyle ze ufa ci bezgranicznie i ze nie dajesz mu powodów do zazdrosci a to oznacza ze owinełaś go sobie wokół paluszka i ze jest juz Twój
Niuniu jezeli Twój chłopak nie okazuje Ci ze jest zazdrosny oznacza to tylko tyle ze ufa ci bezgranicznie i ze nie dajesz mu powodów do zazdrosci a to oznacza ze owinełaś go sobie wokół paluszka i ze jest juz Twój
Zaufanie nigdy nie jest bezgraniczne. Po drugie facet nie musi być zazdrosny żeby swoje wiedzieć. On może wiedzieć i nic Ci nie mówić ale to nie znaczy że nie wie. Czasem facet czeka na odpowiedni moment....
[ Dodano: 2005-03-28, 23:14 ]
nikita napisał/a:
Ad 2. Pomyśl sobie że poprostu są one brzydsze od Ciebie i nie mają z Tobą szans, no bo w końcu to Ciebie wybrał...
A jaką mamy pewność, że to ogladanie się z a innymi nie jest syndromem znudzenia i poszukiwania "lepszego modelu " [/quote]
Nie macie żadnego. A jaką my mamy pewność że wy nie szukacie??
Po was tego nie widać.....
A tak poza tym tu właśnie wchodzi w grę zaufanie
_________________ "... Out of the silent planet We are...."
"Of all the things I`ve lost I miss my mind the most"
Ozzy Osbourne
aShAnTi [Usunięty]
Wysłany: 2005-03-28, 22:15
nikita napisał/a:
Ad 2. Pomyśl sobie że poprostu są one brzydsze od Ciebie i nie mają z Tobą szans, no bo w końcu to Ciebie wybrał...
A jaką mamy pewność, że to ogladanie się z a innymi nie jest syndromem znudzenia i poszukiwania "lepszego modelu " [/quote]
hmmmm musze sie z tym pszespać....Nikita znowu dałaś mi do myslenia a moze on juz ma dosyc tych moich napadów i szuka"lepszego modelu"
Ps. a myslenie one sa brzydkie, mnie wybrał nic nie daje....zawsze jak najeżdżam na te jałówki on staje w ich obronie i zaczyna sie sajgon
Bo facet po prostu myśli trzeźwo.......
Nie widzi powodu dla którego jego kobieta ogranicza w pewien sposób wolność w nawiązywaniu znajomości. Ewentualnie robi to z przekory żeby uświadomić Ci że nie tędy droga...
_________________ "... Out of the silent planet We are...."
"Of all the things I`ve lost I miss my mind the most"
Ozzy Osbourne
aShAnTi [Usunięty]
Wysłany: 2005-03-28, 22:19
Sprzeciw Uważam ze mozna ufac komuś bezgranicznie, zarówno facetowi jak i kobiecie :Pczywiscie wczesniej za nim sie zaufa trezba dobrze poznac druga osobe....przyznam szczerze ze ja zawiodłam sie na przyjaciółce <po 8 latach przyjazni>z która miałam świetny kontakt i zrobiła mi big swiństwo ale to inny temat
Ale podejrzane jest to jeśli jedna osoba w związku wykazuje cień subtelnej zdrowej zazdrości a druga wogóle twierdzi, że nie zna tego uczucia....
_________________ Życie człowieka jest samotne, biedne, bez słońca, zwierzęce i krótkie. /TH/
aShAnTi [Usunięty]
Wysłany: 2005-03-28, 22:21
p01ss0n napisał/a:
Bo facet po prostu myśli trzeźwo.......
Nie widzi powodu dla którego jego kobieta ogranicza w pewien sposób wolność w nawiązywaniu znajomości. Ewentualnie robi to z przekory żeby uświadomić Ci że nie tędy droga...
Taaa facet mysli trzezwo nie rozsmieszaj mnie szczególnie po piwie tzezwo mysli szkoda słów facet mysli "Peniolem" nie rozumem no moze tylko czasami uruchamia ta mózgownice
wróćmy do tej zazdrosci jak sie z niej wyleczyć????
pysy. nikita uwazam ze nie ma nic w tym jezeli facet nie jest zazdrosny Nie masz powodów do zadnych zmartwień i nie rób sobie dodatkowych problemów!
Widzisz sama sobie zaprzeczyłaś. Ja rozumiem że może być bezgraniczne zaufanie ale ja nikogo nigdy takowy nie obdarzyłem (nawet mojej matki). Uważam to za słabość która może być wykożystana przeciw mnie (co więce będzie dużo bardziej bolesna)
_________________ "... Out of the silent planet We are...."
"Of all the things I`ve lost I miss my mind the most"
Ozzy Osbourne
aShAnTi [Usunięty]
Wysłany: 2005-03-28, 22:28
p01ss0n napisał/a:
Widzisz sama sobie zaprzeczyłaś. Ja rozumiem że może być bezgraniczne zaufanie ale ja nikogo nigdy takowy nie obdarzyłem (nawet mojej matki). Uważam to za słabość która może być wykożystana przeciw mnie (co więce będzie dużo bardziej bolesna)
Niestety sie sparzyłam obdarzajac kogos bezgranicznym zaufaniem<w dodatku ta przyjaciółka to była laska mojego faceta 6 lat wstecz>ale niestety ja jestem taka ufną osóbką...taka mała czarna figlarna i naiwna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum