nie mowcie mi ze studia sa trudne, ze matura to nic.
bo ja sie cholernie boje matury.. nie wiem co ze soba zrobic. nie wierze w siebie.. boje sie ze nie zdam.. w sumie to moznaby powiedziec, ze jestem prawie pewna..
mam ochote usiasc i plakac..
_________________ 29.01.1985 - 24.11.2006 Na zawsze w pamięci.. [']
wiem co masz na mysli... ja chciałam uciec z ustnej z polskiego,o angielskim nie wspominajac.....ale pisemne? luzik 0 stresu.... miałam podejscie ze wyników nie poznam odrazu wiec nie mam co rozmyslac co zle zrobiłam....wazne by zdac potem jakos poleci..
zwłaszcza, że Wy macie amnestie....wiec jakby co to maturke macie zdana nawet jak wam sie na czyms noga podwinie....
wiem wiem...mało to pocieszajace...ale ja tylko tak przezyłam mature....usiłowałam doszukac sie dobrych stron..i ich sie trzymałam, inaczej bym padła na serducho:(
A pomiedzy matura i egzaminem na studiach jest wielka różnica. Na maturze jest giga stres spowodowany oczekiwaniami wszystkich - rodziny, przyjaciół. To jeszcze jest ten okres gdzie cała rodzina chce wiedziac jak poszło co było...czy zdałaś na ile..
Na studiach egzaminy sa trudniejsze, ale zdajemy je dla samych siebie, i nikt nam sie nie wtrynia. To nasza przyszłośc i nasze studia.
Matura jest egzaminem...jakby to ująć tradycyjnym, który jest od dawna i mimo zmienionej formuły nadal istnieje i działa.
Dla mnie matura była gorsza niz jaki kolwiek egzamin na studiach....nawet ustna chemia z Sokołem
Weź mi kutwa nie mów jak ja pomyśle o polskim pisemnym to mnie bierze załamka kurde nie wiadomo co te humanistyczne smiecie wymyśla jakiegoś wyspiańskiego albo innego grafomana z Polski ><. I teraz pisz człowieku że ten kamień jest metaforą losów polski a fakt że nie może się poruszac metoforą jej zniewolenia no kutwa to jest jeb**** kamień nie jest niczego pierdzieloną metaforą...
Tak samo jakiś chochoł to jest troche słomy miotana wiatrami (jak wiemy wiatr jest skutkiem roznicy ciśnień) czyli gdzieś było inne ciśnienie niż tam gdzie są I NIC WIĘCEJ
Polski jest ZŁY
Ja na maturze nie mówiłem / nie pisałem o czymś takim o czym piszesz. Na ustnej mówiłem o komputerach i Internecie a na pisemnym napisałem rozprawkę rozwijając tekst podany w treści zadania.
wiem co masz na mysli... ja chciałam uciec z ustnej z polskiego,o angielskim nie wspominajac.....ale pisemne? luzik 0 stresu.... miałam podejscie ze wyników nie poznam odrazu wiec nie mam co rozmyslac co zle zrobiłam....wazne by zdac potem jakos poleci..
zwłaszcza, że Wy macie amnestie....wiec jakby co to maturke macie zdana nawet jak wam sie na czyms noga podwinie....
wiem wiem...mało to pocieszajace...ale ja tylko tak przezyłam mature....usiłowałam doszukac sie dobrych stron..i ich sie trzymałam, inaczej bym padła na serducho:(
A pomiedzy matura i egzaminem na studiach jest wielka różnica. Na maturze jest giga stres spowodowany oczekiwaniami wszystkich - rodziny, przyjaciół. To jeszcze jest ten okres gdzie cała rodzina chce wiedziac jak poszło co było...czy zdałaś na ile..
Na studiach egzaminy sa trudniejsze, ale zdajemy je dla samych siebie, i nikt nam sie nie wtrynia. To nasza przyszłośc i nasze studia.
Matura jest egzaminem...jakby to ująć tradycyjnym, który jest od dawna i mimo zmienionej formuły nadal istnieje i działa.
Dla mnie matura była gorsza niz jaki kolwiek egzamin na studiach....nawet ustna chemia z Sokołem
z jednej strony jest amnestia, ale z drugiej sa pozmieniane poziomy.. nie pojdzie mi na rozszerzonym, to nawet podstawoego nie mam..
ustny angielski i pisemna historia- tego sie boje najbardziej..
_________________ 29.01.1985 - 24.11.2006 Na zawsze w pamięci.. [']
moge się tylko wypowiedzieć na temat matmy, od czasu kiedy weszła nowa matura zawsze sobie robie zestawiki z matmy i uważam że są śmiesznie łatwe. a z tego co widziałem reszta przedmiotów też na jakimś mega wysokim poziomie też nie jest więc nie ma się co martwić na pewno z palcem w d...., w nosie zdasz tą mature no chyba że pan Roman G. znów coś beznadziejnego wymyśli
Phi... za duzo mialem wtedy na glwie by sie matura przejmowac.. .
ustny napisaem noc przed
pisemny noc przed pilem.. bo mi sie terminy pozapominaly.... i w sumie najelepiej bo dali takie shit ze nic z tego w szkole przez 3 lata nie bylo i kujony plakaly a ja sie cieszylem bo pilem z ludzmi z teatru na ktory chodzilem zeby do szkoly nie chodzic... i tam sie wiecje naumialem
ang, wl - 0 nauki
mata - tez nic
infa kompletnie nic...
czasu nie bylo...
na probnych nie bylem... bo jakos sie pospoznialem...
_________________ --==Nie ma to jak życie==--
:>
Peace
Weź mi kutwa nie mów jak ja pomyśle o polskim pisemnym to mnie bierze załamka kurde nie wiadomo co te humanistyczne smiecie wymyśla jakiegoś wyspiańskiego albo innego grafomana z Polski ><. I teraz pisz człowieku że ten kamień jest metaforą losów polski a fakt że nie może się poruszac metoforą jej zniewolenia no kutwa to jest jeb**** kamień nie jest niczego pierdzieloną metaforą...
Tak samo jakiś chochoł to jest troche słomy miotana wiatrami (jak wiemy wiatr jest skutkiem roznicy ciśnień) czyli gdzieś było inne ciśnienie niż tam gdzie są I NIC WIĘCEJ
Polski jest ZŁY
boże polski pisemny - banał nie da sie nie zdać:P chyba ze max sie postarasz
u mnie nikt nie czytała lektur zwłaszcza potopu który był na maturze Wszyscy sie opierali na małym fragmencie tekstu i z tego co mówili to ich zdania były na poziomie: I ta królowa powiedziała, a oni jej na to.... poprostu lol:P nawet imion bohaterów nie znali
Polski to jedna wielka ściema
ja porównywałam Nie boska i Konrada (chyba:P) cóż to była za twórczość hehe
Angielski...pisałam tylko podstawe bo wiecej nie potrzebowałam, i miałam 86% tylko dla tego, że jedno zadanie było makabrycznie nagrane i nic nie mozna było zrozumiec.... i punkty poleciały.....a z anglika...hmmm....nie jestem geniuszem
Ogólnie to jeśli sie myśli o studiach to nalezy dobrane przez nas przedmioty zdawać na rozszerzeniu inaczej nie ma sie szans.....
moge się tylko wypowiedzieć na temat matmy, od czasu kiedy weszła nowa matura zawsze sobie robie zestawiki z matmy i uważam że są śmiesznie łatwe. a z tego co widziałem reszta przedmiotów też na jakimś mega wysokim poziomie też nie jest więc nie ma się co martwić na pewno z palcem w d...., w nosie zdasz tą mature no chyba że pan Roman G. znów coś beznadziejnego wymyśli
To dziwne, bo ludzie z mojego rocznika (ja tez) raczej twierdzili odwrotnie. Jak widziałem zestawy starej matury z tego roku co my zdawaliśmy, to była śmiesznie łatwa.
Wychodzi na to, że obie matury były/są śmiesznie łatwe
Ogólnie będziesz się przejmować, bo większość osób się przejmuje (ja się bałem polskiego i ustnego i pisemnego bo jest ZŁY i ustnego anglika, a dostałem tyle punktów, że aż śmieszne ).
Ale jakby nie patrzeć ludzie też potrafią to oblać, więc i Ty możesz oblać.
Wiek: 22 Dołączył: 12 Paź 2005 Posty: 324 Skąd: From the shadow...
Wysłany: 2007-03-25, 20:13
Z pewnoscia moge Cie pocieszyc tym, ze zeszloroczna matura w porownaniu z nasza (z matura rocznika 1986) byla duzo duzo latwiejsza. Widzialem tez zestawy tegorocznej matury probnej i matma, a przede wszystkim fizyka byly wprost banalne. Jedynie jedno z zadan z matmy z zestawu rozszerzonego troszke mnie zdziwilo, ale wiekszosc byla calkiem znosna.
Jesli chodzi o fizyke, to moja ocena nie jest obiektywna, wiec nie bierz jej zbytnio do serca Jesli chodzi o mnie to maturke z fizyki moglbym zdawac co roku, bo generalnie nawet ta z mojego rocznika nie byla dla mnie trudna
Co do matury z polaka i anglika, to moja matura byla po prostu MEGA BANALNA. stresowalem sie jedynie na ustnym angliku, bo kiepawy zestaw wylosowalem, jak sie pozniej okazalo niepotrzebnie sie zamartwialem (95% z ustnej) Pisemny polski byl ok, a angielski jeszcze bardziej OK.
Podsumowujac. Generalnie nie ma sie czego bac. Moi kumple, ktorzy przez cale liceum mieli nauke gleboko w du***, i ktorzy uczyli sie do matury ze dwa dni przed nia, zaliczyli ja i sa teraz na uniwerku Wiec glowa do gory. Dasz rade. Skoro Gutek zdal podstawke z fizyki, to ty na pewno zdasz mature :D:D
_________________ "Ludzie, którzy prą naprzód, nie bojąc się cierpienia, wyczerpania, upokorzenia i odrzucenia - stają się mistrzami.." Neil Strauss, "The Game"
Hola hola Manson, zdałem podstawke z Fizyki i to z dużym wynikiem, bo ponad 50% a i z rozszerzonego też nie było źle
Ale fakt, skoro ja zdałem fizyke, to znaczy, że każdy ma szanse zdać mature
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum