Wysłany: 2006-03-22, 21:46 Brokeback Mountain vs Crash
Brokeback Mountain ....film ten widziałam jeszcze przed oscarami..... i byłam pewna, że zdobędzie ta główną nagrode.....oscara za najlepszy film. Z początku temat 2 gejów.... ich miłosci....nie trafiał do mnie...ale potem po filmie... stwierdziłam jedno- że nigdy nie widziałam tak pieknej opowieści o miłości...zawsze jest ona przedstawiana jako uczucie od pierwszeo spotkania...taka idealna na całe życie...jeżeli bohaterzy musieli nawet troszke o nią powalczyć, to były to problemy typu on ma już kogoś, on mnie nie lubi, on preferuje psy, a ja koty.... jeden oklepany schemat....a tu...miłość zakazana.....prawdziwa...bronią sie przed nia.....usiłuja ja zabić...ale nawet po latach.....ona w nich pozostaje....miałam nadzieje, że ktoś zobaczy piękno tego filmu i da mu odpowiednie wyróżnienia na które zapracował....że zobaczy historie o wielkim uczuciu przyjaźni i przywiązaniu...ale...heh.....tematyka tego filmu przerosła chyba tych którzy rozdawali oscary......BBM dostał 3...tyle co King kong.......heh....ale w tej najważniejszej kategorii....przegrał z Crash.....ostatnio udało mi sie zobaczyć i ten film...może dlatego, że byłam negatywnie nastawiona do obrazu ktróry przegrał z moim faworytem.....ale.....ten film jest troche....przesadzony.....max przedstawienie rasizmu...rozumiem przesłanie tego filmu...MIasto gniewu...miasto białych w którym czarni muszą walczyć o byt.....sama nie wiem oglądając go...miałam wrażeni, że już gdzieś to było...w każdym razie film mnie nie powalił i nie zaskoczył....szkoda, że pokonał BBM....ale widać dla akademii filmowej ważne jest aby zachować poprawnośc polityczna....jedyne co cieszy to fakt, że najważniejsze nagrody zostały przyznane produkcja niekomercyjnym.....i oby tak dalej...
tak jak wszystkie ceremonie ale tu chodzi o coś innego...o reklame...wielu ludzi nie pójdzie na określone filmy do czasu kiedy nie zostana odpowiednio przekonani....a oscary chcąc nie chcąc daja szanse zaistniec filmowi i zwabić publike do kina
tak jak wszystkie ceremonie ale tu chodzi o coś innego...o reklame...wielu ludzi nie pójdzie na określone filmy do czasu kiedy nie zostana odpowiednio przekonani....a oscary chcąc nie chcąc daja szanse zaistniec filmowi i zwabić publike do kina
Hmm ja tam ogladam filmy zazwyczaj przed oskarami jak wiekszosc ludzi... oscary maja wplyw na popyt ale dobra produkcje jest sie wstanie sama obronic jakos nie patrze na filmy poprze pryzmat oskarow
_________________ --==Nie ma to jak życie==--
:>
Peace
Ty może nie, ale większość ludzi tak. Tematyka niektórych dobrych filmów nie trafia do ludzi.....i już....wolą iść zobaczyc Tylko mnie kochaj...bo jest kolorowy i taki słodki itd........jezeli film dostanie oscara lub chociaz nominacje...to ludzie sie zaczynają zastanawiać...za co dostał tą nagrode i przez czysta ciekawość ide do kina lub w inny często mniej legalny sposób go lukają.
To ja chyba jestem jakiś inny.... filmów nie oglądam po za jakimś Discovery Channel - wydanie specjalne. Klasyki filmowe (dla mnie) jak Zielona Mila, Jak rozpętałem drugą wojnę światową czy Powróŧ do przyszłości obejżałem i mi wystarczy. Zresztą jak powiedział Pretor. Człowiek nie jest w stanie obejżeć wszystkich wspaniałych filmów i zagrać we wszystkie gry. Ja oglądam to co mi podsunie Magda, czy ktoś obok powie, że warto. Sam z siebie nie mam na to czasu...
Zresztą obecne kino to sam sex, flugi i morderstwa.... mnie to już znudziło. Wolę zdecydowanie kreskówki Kreskówki a nie durną japońską kreskę.... ajuta!
Wiek: 20 Dołączyła: 20 Mar 2006 Posty: 33 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-03-24, 21:43
Ponieważ bardzo wiele filmów wchodzi co miesiąc do kin, kupuje sobie Cinemę i czytam, na co warto się wybrać, a co sobie podarować.
Poznaję ogólną fabułę i obsadę i mam już jakieś konkretne spojrzenie na dany film.
Taka jest moja metoda selekcji. A kiedy przychodzi do rozdania Ocarów, to miło usłyszeć, że nominowany jest film, który się widziało.
Nie możemy też zapomnieć, że wiele filmów nominowanych, ukazuje się w polskich kinach już po ceremonii wręczenia nagród, a to chcąc niechcąc ma wpływ na ich popularność.
Pomogła: 10 razy Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2004 Posty: 1282 Skąd: Zduńska Wola/Łódź
Wysłany: 2006-03-25, 19:43
Paszczak000 napisał/a:
To ja chyba jestem jakiś inny.... filmów nie oglądam po za jakimś Discovery Channel - wydanie specjalne. Klasyki filmowe (dla mnie) jak Zielona Mila, Jak rozpętałem drugą wojnę światową czy Powróŧ do przyszłości obejżałem i mi wystarczy. Zresztą jak powiedział Pretor. Człowiek nie jest w stanie obejżeć wszystkich wspaniałych filmów i zagrać we wszystkie gry. Ja oglądam to co mi podsunie Magda, czy ktoś obok powie, że warto. Sam z siebie nie mam na to czasu...
Zresztą obecne kino to sam sex, flugi i morderstwa.... mnie to już znudziło. Wolę zdecydowanie kreskówki Kreskówki a nie durną japońską kreskę.... ajuta!
film jak dla mnie świetny.. chociaż książka lepsza..
filmu nie widzialam o ktorym mowicie. ale moze wypada zobaczyc. wogole filmow nie ogladam. chociaz czasem mam ochote isc do kina, ale u nas nic nie ma a to znowu trzeba do lodzi..
_________________ 29.01.1985 - 24.11.2006 Na zawsze w pamięci.. [']
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum