Zaproszone osoby: 1
Wiek: 26 Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 31 Skąd: z Łodzi
Wysłany: 2006-07-03, 19:26
A mnie się nie podobają "Zaprzepaszczone...". Ich pierwsza płyta może nie była odkrywcza, ale miała ogień i entuzjazm. Technicznie niby bez zarzutu, ale ten album jakiś syntetyczny IMO jest. Nie zgódź się ze mną.
Syntetyczny? Jest inny, duzo ciezszy niz poprzedni. Wystarczy posluchac pracy gitar, nawet przez pare sekund mamy podwojna stope perkusyjna
Owszem, moze na pierwszym albumie bylo wiecej gniewu i energi. Ale czy to byloby autentyczne, zeby na drugiej plycie bylo to samo? Osiagneli pewien sukces i dalej sie buntuja? Zalatuje mi to CKOD.
"Zaprzepaszczone sily...." jak dla mnie sa plyta bardziej wymagajaca od "Pierwszego wyjscia...". Trudniejsze teksty, inna aranzacja. Ale dalej na polskim rynku niezbyt widze konkurencje dla Comy.
_________________ "Dobre piwo jest jak dobry system operacyjny: Ty już padniesz a ono ciągle działa!"
http://asylus.pl - nowy wymiar wyobrazni
http://polter.pl - wejdz do swiata bez ograniczen
Wiek: 22 Dołączył: 10 Sie 2006 Posty: 16 Skąd: Bełchatów
Wysłany: 2006-08-11, 16:08
Tak się składa, że z zespołem Coma mam wiele wspólnego, więc moge się troszkę wypowiedzieć.
Jako, że prowadze Listę Niezaleznych Radia Łódź, to znam ich wcześniejsze dokonania, jeszcze w undergroundzie, były świetne. Póxniej kontakt z wytwórnia, nagranie pierwszej płyty i jak sami przyznają - dno kompletne. Kto nie daje wiary - zapraszam do wywiadu, który przeprowadziłem z Piotrkiem Roguckim. http://radiolodz.pl/nieza...article&artid=6
Ludzie, którzy obecni sa na Forum Listy Niezaleznych, siła rzeczy - również mogli porównac starą i nową Come, udało się... pomylić. Okazało się, że wszyscy stawiali na to, że druga płyta będzie ładnym dnem - pomylili się. I to własnie druga płyta okazała się ich największym osiągnięciem! http://radiolodz.pl/nieza...topic.php?t=417
coma sie nadaje...ale moze niekoniecznie. mozna pojsc na koncert i sie dobrze bawic z tymi mrocznymi 14to latkami, ale uprzednio nalezy wypic dosc znaczne ilosci wodeczki pana Gossa
_________________ Joining together to take on the world
With our HEAVY METAL
Ja tak na prawde jestem troszke zdania Palnika. Chciałem ostatnio iść na koncert Spine do byłej dekompresji i faktycznie zabawa z mhrocznymi 14kami nie jest jakaś za przyjemna. Tak samo było jak ostatnio grała Coma, właściwie w większości miejs tak jest. Sama Coma gra całkiem nieźle. Pierwsza płyta mi się podobała a do drugiej jeszcze muszę się przekonać.
_________________ "... Out of the silent planet We are...."
"Of all the things I`ve lost I miss my mind the most"
coma to jeden z moich ulubionych zespołów. tutaj trzeba słuchać się w teksty i je zrozumieć, ale jednak nie dokona tego kto nie ma odpowiedniego bagażu doświadczeń z życia
_________________ Niewiedza to błogosławieństwo...
Umarli chodzą między nami...Ale co ja będę tobie mówił, chodźmy lepiej na spacer.
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 17 Lip 2005 Posty: 125 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-08-21, 21:50
Artur napisał/a:
tutaj trzeba wsłuchać się w teksty i je zrozumieć
Muza i teksty przyprawiają o dreszcze i wcale nie trzeba być po to na koncercie
... i niby wszystko jest tak jak powinno być za chwile zbudzi mnie szary świt ...
musisz zauważyć, że na koncercie (nie ważne jakiego zespołu) zawsze jest niepowtarzalna atmosfera i to jest coś zupełnie innego niż siedzenie w domu i słuchanie sobie muzyki samemu
pragnę przytoczyć jeden z kometarzy po koncercie w stodole:
"Tak sobie pomyślałem.....na koncercie w stodole w lutym....pamietam to dziwne uczucie jakie mnie ogarnęło w pewnym momencie.....patrzyłem na te wszystkie twarze obok mnie.....na te światła....dym....słuchałem...i jakbym znalazł sie w jakims kotle....tyglu straceńców.każdy zdołowany.kżda twarz jakby zastygła.zahipnotyzowana .wyłączeni.niektórym łzy płynęły po policzkach....i poczułem że chce stąd wyjść....ze pomimo tego że czekałem tak na ten koncert.nagle przestraszyłem sie tego wszystkiego.tej mocy i energii....tego jak to działa na tych ludzi.jak działa na mnie. i tyle."
_________________ Niewiedza to błogosławieństwo...
Umarli chodzą między nami...Ale co ja będę tobie mówił, chodźmy lepiej na spacer.
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 17 Lip 2005 Posty: 125 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-08-24, 16:34
Są jednak i tacy którzy nie lubią pokazywać, uzewnętrzniać swoich emocji ale to nie znaczy że ich fascynacja daną muzyką jest mniejsza przez to że nie chodzą na koncerty
Ale na koncert Coma pewnie pomino wszystko się wybiorę chociaż już dawno na żadnym nie byłam ostatnio chyba na Armii w Krakowie ...
O Boże Coma sux, nie widziałem jeszcze na scenie większego buca niż pan Rogucki ><
Muzyka hmmm znośna pierwsze wyjście z mroku jest ciekawe i mile dla ucha.
Za to z "zaprzepaszczone..." to z dobrych jest tylko "Ostrosc Na Nieskonczonośc", "System", i "Shizofrenia" ale ona jest starsza niż Pierwsze Wyjście z Mroku wiec cieżko ją nazwac piosenką z nowej płyty
Boli mnie fakt że teksty są okropnie grafomańskie i raczej śmieszne niż poruszające
Ważny fakt podczas sessji nagraniowej do ZSWASZ za garkami nie siedział perkusista comy (cobez?? chyba nie pamietam), tylko Adam Marszałkowski z Normalsów (o niebo lepsi od comy) czy fakt że z okazji nagrywania "podziekowali" swojemu perkusiście wymaga komentarza ?:D
Osobiście uważam, że panowie odwalają kawał dobrej roboty... odwalają niezbyt pasuje ale chyba każdy wie o co mi chodzi. Trzeba trochę poczytać o Comie, jej członkach i piosenkach, żeby trochę ich zrozumieć.
Zdaję sobie sprawę, że każdy ma odmienne zdanie, ale mimo wszystko respect im się należy.
Piosenki, które najbardziej zapadły mi w pamięć :
Leszek Żukowski
Nie wierzę skurwysynom
Schizofrenia
Ocalenie
Zbyszek
Spadam
(mogłem o czymś zapomnieć)
_________________ "Na początku był chaos... i tak już pozostało"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum