Dołączył: 13 Cze 2008 Posty: 22 Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-06-13, 00:38 Witam otwarte umysły!
Zarejestrowałem się bo szukam ludzi otwartych na idee inne niż znamy i gotowych do konstruktywnej dyskusji. Jestem bahaitą, wyznawcą Wiary Baha'i - nieznanej szerzej w Polsce religii. Będę brał udział w dyskusjach, aby zaprezentować bahaickie spojrzenie na...
_________________ "Wiedz, że w każdej epoce i w każdym systemie religijnym wszystkie Boskie przepisy ulegają zmianie i przekształceniu zgodnie z wymogami czasu, za wyjątkiem prawa Miłości..."
Baha'u'llah
Hejka unityman!
Na szybko przeczytałem sobie zasady religii i tak dalej no i znalazłem jedną ciekawą rzecz:
Cytat:
Bahaici znani są z propagowania nauki o potrzebie istnienia na świecie jednego uniwersalnego języka pomocniczego dla wszystkich ludzi.
Sam jestem zwolennikiem takiego stanu rzeczy. Coś jak w grze Warhammer był język staroświatowy. Elfy mają Elficki, Krasnoludy Khazaid a wszyscy mówią we wspólnej mowie. Ale dziś chyba takim językiem jest Angielski
Olbi napisał/a:
Proponuję zmianę przeglądarki z IE6 na Opera bądź Firefox, tudzież inna byle nie IE
Proponuję byś się nie wypowiadał bo jesteś już głupi i nudny. Co Cię obchodzi z czego ktoś korzysta. Zamknij się i nie odzywaj się bo dostaniesz bana. Wkurzasz tylko...
Dołączył: 13 Cze 2008 Posty: 22 Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-06-18, 23:27
Paszczak000 napisał/a:
Hejka unityman!
Na szybko przeczytałem sobie zasady religii i tak dalej no i znalazłem jedną ciekawą rzecz:
Cytat:
Bahaici znani są z propagowania nauki o potrzebie istnienia na świecie jednego uniwersalnego języka pomocniczego dla wszystkich ludzi.
Sam jestem zwolennikiem takiego stanu rzeczy. Coś jak w grze Warhammer był język staroświatowy. Elfy mają Elficki, Krasnoludy Khazaid a wszyscy mówią we wspólnej mowie. Ale dziś chyba takim językiem jest Angielski
Teraz jest angielski ale nie wiadomo co będzie później. Fakt angielski dominuje w ekonomii i internecie ale wyobraźmy sobie zebranie ogólnoświatowe w sprawie wyboru języka pomocniczego. Sodoma i Gomora! Chyba jest po prostu na to za wcześnie. Myślę, że dużo krajów odrzuciłoby pomysł z angelskim nie ze względu na trudność w nauczeniu się ale dla zasady. Po prostu za bardzo się rządzi na świecie. No i niektórzy pamiętają jeszcze kolonie.
W świecie bahaickim jesli można tak powiedzieć również dominuje angielski ze względów praktycznych. Ja osobiście wolałbym esperanto - bardzo łatwe do nauczenia się.
_________________ "Wiedz, że w każdej epoce i w każdym systemie religijnym wszystkie Boskie przepisy ulegają zmianie i przekształceniu zgodnie z wymogami czasu, za wyjątkiem prawa Miłości..."
Baha'u'llah
Ostatnio zmieniony przez Paszczak000 2008-06-19, 10:19, w całości zmieniany 1 raz
Może i esperanto jest łatwiejsze, ale nie wiem czy tak bardzo funkcjonalne. To tak samo jak z językami programowania. Basic jest prosty, ale nie napisze się w nim takich programów jak w C++
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 46 Skąd: z właściwego miejsca ;D
Wysłany: 2008-06-19, 11:35
Kiedyś takim językiem był francuski, teraz angielski. Ludzkość jakoś sobie radzi, więc czemu w przyszłości nie miałaby też sobie poradzić? A co będzie później? Myślę że kilka języków międzynarodowych, zresztą już do tego powoli dochodzi. Nie tylko angielski się liczy, ale duże znaczenie ma też na przykład rosyjski, chiński, czy hiszpański. Coraz częściej wymaga się znajomości angielskiego + inny język.
Zebranie w ustalaniu języka międzynarodowego nie pomoże? A ja mam inne pytanie - jaki jest sens takiego spotkania? Pierwszy problem to właśnie wybór języka pomocniczego, a drugi problem to...... weryfikacja przez życie. Ustalenia swoją drogą, a gospodarka swoją. Dla przykładu - SDR. Umowna jednostka powstała kilkadziesiąt lat temu, która w założeniu miała spełniać rolę pieniądza w tranzakcjach zastępując złoto, a obecnie jest wykorzystywana wyłącznie w bankowości i systemie walutowym. Jednak to dolar stał się dominującą walutą w powszechnym użyciu, ze względu na dominującą pozycję USA w gospodarce (pisze jak było kiedyś).
Jeśli jakiś kraj zaczyna dominowac w świecie, to siłą rzeczy znajomość jego języka się zaczyna opłacać i myślę że to jest jednym z głównych wyznaczników że dany język może stać się językiem międzynarodowym, a nie umowne ustalenia. Praktyczność i opłacalność posługiwania się danym językiem jest ważniejsza, a to czy jakiś język się rządzi czy nie, osobiste preferencje czy prostota mają mniejsze znaczenie.
Wracając do tematu - witam tak w ogóle
I sorry za offtop, jeśli sie to rozwinie to można wydzielić z tego temacik
_________________ Umrzeć to nie sztuka, sztuką jest żyć, arcydziełem nie zejść na psy
(...)
Teraz jest angielski ale nie wiadomo co będzie później. Fakt angielski dominuje w ekonomii i internecie ale wyobraźmy sobie zebranie ogólnoświatowe w sprawie wyboru języka pomocniczego. Sodoma i Gomora! (...)
Raczej wieża Babel... To oczywiście bardzo wygodne , jeden ogólnoświatowy język, ale z drugiej strony, czyż piękno nie tkwi w róznorodności , w tym również języka?... Moim zdaniem w szkołach powinno być więcej możliwości jeśli chodzi o naukę języków, bo to bardziej przydatne w życiu, niż przykładowo jakieś zawiłe zadania matematyczne albo z fizyki... A język ojczysty powinien być szczególnie szlifowany i tu się zgadzam z panem Cejrowskim w całej rozciągłości...
Dołączył: 13 Cze 2008 Posty: 22 Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-06-28, 05:27
Zgadzam się, że piękno tkwi w różnorodności i absolutnie obstaję za tym, żeby ojczyste języki szlifować. Ale wydaje mi się, że jeden pomocniczy język ogolnoświatowy dużo spraw by rozwiązał. Wtedy gdziekolwiek, by się nie pojechało człowiek czułby się pewnie i można by nawiązać kontakt nie tylko podstawowy. Wszystkich języków się nie pozna a świat staje się coraz ciekawszy gdy wnikamy w kultury te mniej znane.
A propos: uwielbiam National Geographic )). Śmieją się ze mnie gdy wyszukuję też stare numery w antykwariacie ale N.G. się nie starzeje!
_________________ "Wiedz, że w każdej epoce i w każdym systemie religijnym wszystkie Boskie przepisy ulegają zmianie i przekształceniu zgodnie z wymogami czasu, za wyjątkiem prawa Miłości..."
Baha'u'llah
Dołączył: 13 Cze 2008 Posty: 22 Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-06-30, 20:41
Angielski jest w użyciu i trudno sobie wyobrazić teraz inną opcję. Ale wiemy z historii, że wiele było sytuacji niewyobrażalnych, które stały się faktem. Osobiście myślę, że angielski sprawia trudności. Podstawowa to to, że inaczej się pisze a inaczej wymawia. Druga rzecz - wiele jest wyrazów, które właściwie tak samo się wymawia ale inaczej się pisze, a także sporo literek, których się nie wymawia. Czasami pojawia się temat uproszczenia języka. Może gdyby to nastąpiło... no ale nie ma co gdybać. Pożyjemy zobaczymy.
Jako ciekawostkę powiem wam, że poznałem tu kolegę (pracuje ze mną w restaurcji) z Afganistanu, który posługuje się czteroma językami ale jest analfabetą. Z powodu ciągłych wojen większość dzieci nie uczęszcza tam do szkoły. Uczy się teraz angielskiego. Oczywiście musi wszystko zapamiętać bo nie umie notować.
_________________ "Wiedz, że w każdej epoce i w każdym systemie religijnym wszystkie Boskie przepisy ulegają zmianie i przekształceniu zgodnie z wymogami czasu, za wyjątkiem prawa Miłości..."
Baha'u'llah
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum