Pomogła: 10 razy Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2004 Posty: 1282 Skąd: Zduńska Wola/Łódź
Wysłany: 2005-06-28, 11:47 Bo kocham cie..
Jestem z Tobą ponad 2 lata. Byłam?.. Tak głupio cie poznałam i na początku nawet nie przeszło mi przez myśl że moge z tobą być. A jednak..
Pierwsze słowa, pierwsze czyny, pierwsze dni, które pokazywały mi ciebie.. czułam sie tak dorze.. tak, wtedy było mi z tobą naprawde dobrze. Z tobą, takim jaki byłeś. Później powiedziałeś mi o przeszłości, z której skutkami musieliśmy stanąc twarzą w twarz. Ale wygraliśmy. Wypadki, kłótnie, policja, walka z nałogiem- nie było kolorowo. Ale razem wyszliśmy z wszystkiego. Nie trzymasz już więcej tego gówna w szafce- i to jest najważniejsze. Bez nich stales sie inny.
Wszystko było pięknie. Czasem może zbyt pięknie. Mieszkałeś tak daleko. A ja codziennie nawet gdy ciebie nie było- czułam twoją bliskość. Czułam, że naprawde cie kocham. Czułam sie przy tobie bezpiecznie, czułam, że zabierasz ode mnie wszystko to co złe. Chciałam żeby tak było zawsze. Chciałam, żebyś już zawsze był ze mną..
"Przecież każdy ma marzenia, tego nikt mi nie odbierze, są moje.."
Kiedyś, po powrocie z Niemiec, pamiętasz, pokazałeś mi zdjęcie domu.. Mówiłeś, że znalazłeś dla nas dom.. Zaczelam sie smiać. Ale tak fajnie sie poczułam. Powiedziałes, ze kiedyś tam zamieszkamy. Pamietasz, zawsze mowiles, ze chcesz miec duzo dzieci, chcesz szóstke albo wiecej. Wybierales dla nich imiona..
"Wciaz pamietam tamte chwile, w ktorych tak mowiles tyle, ze kochasz, ze pragniesz bym byla z tobą tu na zawsze.."
Czasem zachowywales sie jak dorosly facet, a czasem byles taki slodki jak maly chlopczyk. Takiego cie kochalam.. z wszystkim co bylo w tobie.. kazdy kawalek ciebie.
Tak wiele nas roznilo, a jednak cos nas połączyło. Ty byłeś Niemcem, ja Polką, ty przezyles swoje, a ja zylam sobie spokojnie, twoja rodzina byla cholernie bogata..
"Inni niż wszyscy, choć na ulicy tak podobne pyski.."
To ty zaraziłeś mnie jakas mniejsza czy wieksza miloscia do hh. Lubie sluchac piosenek, ktore nagraliscie z chlopakami. Lubie ciebie w nich sluchac. A pamietasz piosenke, ktora napisales dla mnie? Szkoda, ze do tej pory w szafce mam tylko jej słowa.. "Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji.. ale bardzo kocham cie to wiem i wiem, ze bede w tym trwal.."
Pamietasz, smialam sie, ze nawet piszac ten tekst musiales zrobic błędy. Tak, zawsze smialam sie z ciebie, w jakich glupich wyrazach robisz bledy.. A jednoczesnie podziwialam, ze tak szybko nauczyles sie polskiego i przyzwyczailes do Polski..
Jaka ja bylam szczesliwa.. Potrafilismy przegadac caly dzien. Moglismy rozmawiac o wszystkim..
Pamietam klamstwa twojej siostry, te cholerne kłamstwa przez ktore spac nie moglam. Nieraz mialam jakies glupie pretensje, ty mowiles "Idz spac, przejdza ci te glupie mysli". Przechodzily.. Nieraz potrafiles ustawic mnie do pionu, kiedy cos mi odbijalo. Nieraz mowilam, ze chcialabym takiego ojca.. Potrafiles powiedziec jak ci zle, wyzalic sie, a jednoczesnie nawrzeszczec na mnie, ze cos znowu odwalilam.. Kochalam takiego mojego skarba..
Pamietasz dzien, kiedy rodzice wywalili cie z domu? Bo ja pamietam.. pamietam kazdy dzien. Pamietasz, jaka bylam wsciekla, ze rzuciles szkole? Jak rozsmieszylo mnie, ze nie chca przyjac cie do sklepu do pracy, bo masz za szerokie spodnie? A pamietasz.. pamietam wszystko..
Pamietam Justyne.. i teraz skutki tego.. pamietam, jak powiedziales, ja chcialam kilka dni ciszy, nie odzywalam sie, pozniej ty sie odezwales.. blagales mnie o wybaczenie.. A ja postanowilam dac ci szanse.. I nawet dzisiaj, nie uwazam, ze postapilam wtedy zle..
"Z każdym dniem ucząc się trudnej sztuki jak przetrwać, jak w mieście wygrać, by dorosnąć nie tylko w myślach"
Wiesz, przy tobie doroslam.. Pamietam, kiedy cie poznalam, bylam mala dziewczynka, bylam taka glupia.. Na tak wiele spraw patrzylam zupelnie inaczej, robilam tyle rzeczy, ktorych teraz bym nie zrobila. Uczylam sie przy tobie życia. Poznawalam świat, który nie jest tak piekny jak myslalam. Stałam sie kobietą.. twoją kobietą..
Wiesz, kiedyś ci o tym powiedziałam. Od samego początku, kiedy z tobą byłam, nie jeden raz usłyszałam, żebym cie zostawiła. I mówiła to najbliższa mi osoba. Mówiła to Jolka. Pamietasz ją, napewno.. Nie lubila cie. Wrecz niecierpiala. Pozniej przekonala sie do ciebie. Długo to trwalo, ale polubila cie. Cieszyło mnie to.
Ostatnie miesiace. Była matura, ktora wreszczie wypada zdac, był wypadek mamy, był Bartuś, była szkoła siostry. Przeciez wziales ją z domu do siebie, chciałes zrobic z niej czlowieka. A wiesz, ona zdala. Nawet nie wiem czy wiesz.. Kiedy ostatnio z tobą rozmawiałam, byłeś załamany. Nigdy takiego cie nie widziałam. Byłeś wściekły, że znowu mnie zawiodłeś, że tego co zrobiłes, nie da sie wybaczyc. Było ci zle, bo mama miala wypadek, z nadzieja ze przezyje wiazala sie utrata mowy i czucia w nogach. Byles zły na siebie, ze siostra miala nie zdac- ze zawaliłes. Bales sie, że ja nie będe umiala już z Tobą być..
"Bo niektórych marzeń nie da opisać się w mig.. a niektóre z nich są tylko moje, tylko niektóre legły w gruzach, niektóre wciąż kreuje, czy mi sie uda.."
Minąl prawie miesiac, odkad ostatni raz sie odezwales. A siostra powiedziala mi, ze wziales bartusia i pojechales w Polske bo miales wszystkiego dosc.. Co ja wtedy poczulam? Nie wiem.. To nie byla zlosc, to nie był ból. To był strach.. Tylko czy ja mam jej wierzyc, czy to kolejne jej klamstwo? Wiesz, ja nie wiem kiedy ona mówi prawde. Nie umiem jej poznac. Sam wiesz, ona od zawsze mnie nienawidzi. Pamietasz, mielismy kiedys jechac razem na wakacje- ona zrezygnowala.. A to byl twoj plan, zeby mnie polubila..
Tak, teraz boje sie. Boje sie o was. Boje sie, a jednoczesnie jestem wsciekla. Bo nie wiem co zrobiles. Bo nie wiem, czy naprawde cie nie ma, czy jestes tam.. i z jakiegos powodu siedzisz cicho.. czy moze pojechales, a ona nie chce mi powiedziec gdzie?
"Dzisiaj już wiem, że jest inaczej, niejeden z bólu płacze, a ja walcze by osiągnąć coś w nierownej walce, to dlatego marze stwarzajac sobie obraz prosty, by nie zgubić sie i nie mieć moralniaków po nocy.."
I ja tam pojade. Pojade tam do was. Jak tylko zdobede pieniadze na bilet i na zatrzymanie sie gdzies tam.. I zobacze, moze ktos powie mi gdzie jestes.. a jesli zeczywiscie nikt nie wie? Nie wiem, ale czuje, ze teraz musze tam być..
Wiesz, kiedys bylam szalenczo zakochana.. pamietasz, to przez ciebie wtedy zeszłam do piwnicy i wylądowałam w szpitalu.. A moze raczej przez moją głupote.. Ale wiem, ze nie zrobilabym juz tego. A teraz.. tak, kocham cie.. Nadal wiem, ze mam o co walczyc. Podobno prawdziwa milosc trafia sie tylko raz? Czuje, ze to jest ten raz.. Chociaz tyle bolało, to jednak nadal jest.. miałam siłe ja, miałeś siłe ty.. Dlatego wiem, ze nie odpuszcze teraz bez wyjasnienia sprawy.. Bo ty jestes dobrym czlowiekiem. Tylko czasem robisz coś głupiego, z czego wychodzi większy problem.. Ale jestes dobry, pokazales mi to biorac siostre, wyciagajac brata z nalogu, biorac na siebie Bartusia, odwiedziajac czesto Dom Dziecka.. Masz dobre serce, tylko głupią głowe..
Mam nadzieje, ze moj wyjazd bedzie miał sens..
Bo kocham cie..
Nie wiem czemu w Mój problem, ale chyba nie znalazłam dobrego działu..
_________________ 29.01.1985 - 24.11.2006 Na zawsze w pamięci.. [']
Teraz wkońcu zrozumiałam Twoje opisy na gg...zrozumiałam to o czym pisałaś..ale nie dokończyłas...teraz juz wiem...i moge sie domyslać co przeżywasz...przeczytałam ten post kilka razy, w gardle staneła mi wielka kulka ze nawet jak sline łykałam to czułam dziwny ucisk...teraz juz wiem, dlaczego zrobiłaś to ....wkońcu zarozumiałam...jest mi przykro...mam nadzieje ze dasz rade i znajdziesz tych dwóch łobuziaków...zycze powodzenia...:* mam nadzieje ze wszystko sie ułoży
_________________ ...:::.. Look into my eyes–you will see what you mean to me ...:::..
Nieważne, że było źle. Ważne, że masz siłę i dasz radę. Nie będę pisał długich postów. Sama wiesz, że dacie radę. Tyle przeszliście to i dalej będzie dobrze. Ja w Ciebie wierzę. Wierzę bo Ty wierzysz i mamy oboje fajnie Głupol
Pomogła: 10 razy Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2004 Posty: 1282 Skąd: Zduńska Wola/Łódź
Wysłany: 2005-07-04, 21:09
Paszczak000 napisał/a:
Nieważne, że było źle. Ważne, że masz siłę i dasz radę. Nie będę pisał długich postów. Sama wiesz, że dacie radę. Tyle przeszliście to i dalej będzie dobrze. Ja w Ciebie wierzę. Wierzę bo Ty wierzysz i mamy oboje fajnie Głupol
Kto głupol? Ja czy ty? bo ja mysle ze i ty i ja
Nie będe płakać.. co ma być, to będzie..
_________________ 29.01.1985 - 24.11.2006 Na zawsze w pamięci.. [']
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum