Forum otwartych umysłów
Forum dla wszystkich i o wszystkim, a zwłaszcza dla tych co mają otwarty umysł.

| FAQ |  Szukaj |  Użytkownicy |  Grupy |  Mapa Google |
| Rejestracja |  Zaloguj |  Album |

Poprzedni temat «» Następny temat
Co by było gdyby..
Autor Wiadomość
Patrycja 



Znak zodiaku:
wodnik

Pomogła: 10 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2004
Posty: 1282
Skąd: Zduńska Wola/Łódź
Wysłany: 2006-05-04, 13:52   Co by było gdyby..

Wiem, że nie lubicie takiego "co by było gdyby.." ale zalozmy taka sytuacje.
Jestescie z kims dlugo. Decydujecie sie to skonczyc - wygrywa rozum a nie serce. Konczycie. Kiedy nie mozecie sie pozbierac odzywa sie do was ktos i mowi, ze ta osoba ktora zostawiliscie kompletnie sie rozbila. rzuca prace, znowu ćpa, z nikim nie rozmawia i nie wiadomo gdzie sie podziewa. Doslownie mowi wam, ze umiera.
Czujecie sie wtedy jeszcze gorzej. Bo czujecie sie w pewien sposob winni - wiecie, ze byliscie jedyna osoba ktora ostatnio z nim zostala. Ale nie mozecie zrobic nic- nie mozecie sie spotkac.
Co robicie? Robicie cokolwiek?
_________________
29.01.1985 - 24.11.2006 Na zawsze w pamięci.. [']

szczęśliwa z A.
 
 
 
vash 
bardock



Pomógł: 17 razy
Wiek: 22
Dołączył: 21 Lis 2004
Posty: 1355
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-05-04, 18:38   

hmmm


zaleze jakie powody bly rozstania... prawdopobnie bym sobie je przypomnial...

a poza tym skad mamy wiedziec ze ta osoba mowi prawde...
_________________
--==Nie ma to jak życie==--
:>
Peace
 
 
 
Paszczak000 



Znak zodiaku:
panna

Zaproszone osoby: 54
Pomógł: 92 razy
Wiek: 22
Dołączył: 27 Lut 2004
Posty: 6755
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-05-04, 18:42   

Powód odejścia? Może czas pomyśleć o sobie a nie o kims, kto ma nas "gdzieś"?
Zaczyna ćpac, umiera? To wybór tej osoby. Pytanie. Chcesz umierać z Tą osobą?
_________________
 
 
 
 
Klaudi 
Bobek



Znak zodiaku:
bliznieta

Wiek: 20
Dołączyła: 17 Wrz 2005
Posty: 131
Wysłany: 2006-05-04, 18:55   

z doświadczenia wiem że decyzja o odejściu i szybciej bedzie podjęta tym lepiej dla zdrowej osoby. jesli druga połówka nie chce przestać staczać sie na dno to co to za miłośc skoro ciągnie nas tam z sobą/
_________________
Wszystkie napisane posty nie są oświadczeniem ani oficjalnie wypowiedzianymi słowami,
jest to jedynie splot liter w wirtualnej rzeczywistosci i należy to traktować z odpowiednim dystansem
 
 
 
Intense 
Ryjek



Znak zodiaku:
ryby

Wiek: 22
Dołączył: 27 Lis 2004
Posty: 647
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-05-04, 19:11   Re: Co by było gdyby..

Powiem tak, skoro wygrywa rozum, to wg rozumu po pierwsze nie powinno czuć się winnym za odczucia drugiej osoby. To nie jest łatwe, ale w sumie nie można się za to obwiniać.
"Co robicie?"
Hmm, z pewnością takiej osobie potrzebna jest pomoc, ale powinna ona jej nie powinna szukać u "nas", tylko gdzie indziej (są poradnie itp.), bo skoro u nas wygrał rozum, to rozumiem, że do tej osoby już nie wrócimy, a jeśli ona będzie miała z nami kontakt i będzie miała żyć z tą świadomością, że to już koniec tego związku, to będzie jej tylko gorzej. W końcu najlepszym lekarstwem dla niej będzie o wszystkim zapomnieć.

LoL, nie pamiętam kiedy napisałem tak długiego posta :P . Mam nadzieję, że za bardzo nie pokręciłem. Jak jakieś pytania to walcie :P :kid:
 
 
 
Patrycja 



Znak zodiaku:
wodnik

Pomogła: 10 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2004
Posty: 1282
Skąd: Zduńska Wola/Łódź
Wysłany: 2006-05-14, 14:37   

Intense - niby tak. nie powinno sie czuc winnym, ale jesli sie czuje? napewno nie w calosci, bo zlozylo sie wiele innych zlych spraw, ale w pewnym sensie? a jesli sami czujemy potrzebe zrobienia czegokolwiek..

Vash - bo jest to ostatnia osoba ktora robilaby sobie z tego jaja

Kamil- heh wcale nie dziwi mnie twoja odpowiedz. tylko zastanawia mnie czy twoje zdanie byloby takie samo gdybys nie znal sprawy.
_________________
29.01.1985 - 24.11.2006 Na zawsze w pamięci.. [']

szczęśliwa z A.
 
 
 
Paszczak000 



Znak zodiaku:
panna

Zaproszone osoby: 54
Pomógł: 92 razy
Wiek: 22
Dołączył: 27 Lut 2004
Posty: 6755
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-05-14, 14:42   

Pewnie tak bo jest jakaś granica kiedy myślimy o innych a kiedy o sobie.
_________________
 
 
 
 
vash 
bardock



Pomógł: 17 razy
Wiek: 22
Dołączył: 21 Lis 2004
Posty: 1355
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-05-15, 02:49   

jezeli ktos cpa to raczej nie powinno sie go zostawiac... tylko wyciagac...

kobiety maja maly wplyw ale wtedy trzba znalesc kogos kto jest wstanie... narkotyki to strszny syf zwlaszcza kiedy widzisz ze ktos chce przestac a niemoze... jeden kumpel byl juz w fatalnym stanie ale udalo sie nam go wyciganac w 5. piec osob ciezko nato pracowalo i przestal... na ile nikt tego nie wie

ale czy warto poswiecic siebie... dla kogos kto i tak raczej sie nie zmieni... dla mnie to pewna forma sznatazu... zatem z tego nic dobrego i tak nie wyjdzie bedzie ok przez jakis czas a potem znow wroci powrot roztania...
_________________
--==Nie ma to jak życie==--
:>
Peace
 
 
 
kione 
Ryjek


Znak zodiaku:
lew

Dołączyła: 30 Gru 2004
Posty: 687
Skąd: Sucha
Wysłany: 2006-05-22, 20:11   

wyciągnąć.....

.....tak można spróbować..... ale prawda jest taka, że to dużo nie zmieni..... bo my nie potrafimy zmienic człowieka....pozostanie sobą na zawsze....moze przybierac rózne maski....ale sie nie zmieni.....jak ćpał.....to zapewne do tego wróci.....jak pił...to pić bedzie....jesteśmy za słabi na zmiane....jakbyśmy potrafili sie zmieniać.....być kimś innym fizycznie i psychicznie to nie potrzebowalibyśmy miłości....emocji..Boga....

.....a co mozna zrobic ( ...i tu wstawie moje ulubione słowo :P ) trwać..... wspierać ta druga osobe...jako przyjaciel....pomóc jej z tego wyjść.....aby potem miec świadomośc, że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy... jeżeli kogoś kochamy...lubimy.....troszczymy sie o inna osobe, to nie pozostaje nic innego jak byc przy niej w trudnych chwilach...nawet jeśli kiedyś nas zarniła......ale musimy pamiętac by sami nie wpaśc i zapętlic sie w problemach tej osoby...bo i my możemy wtedy potrzebowac pomocy
 
 
apsik 
Bobek
matka - ROSJA



Znak zodiaku:
byk

Dołączyła: 27 Cze 2005
Posty: 58
Skąd: z pokoju
Wysłany: 2006-05-25, 17:13   

Jeżeli osoba która ćpa nie chce sama z tego wyjść to ciezko, wręcz niemożliwą rzeczą będize to, żeby ją przekonać do rzucenia nałogu (troszkę źle to ujęłam, ale wiadomo o co chodzi). No cóż jak już ktoś wyżej napisał:
" Czy chcesz umierać razem z tą osobą?"

Nie możemy patrzeć tylko na drugą osobę... pomimo tego, ze była dla nas ważna! Muszą być jakieś granice :!:
_________________
Oh my God! They Killed Kenny! You Busters!!!
 
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Dyskutuj na Forum