Niniejszym oświadczam, że dałem się wyrolować jak pierwszorzędny lamer.
Postanowiłem kiedyś zaopatrzyć się w router z bezprzewodowym punktem dostępowym, ponieważ nie mam zamiaru ciągnąć kabli przez całe mieszkanie z mojego pokoju do pokoju dzieci. Wsadziłem dzieciakom kartę WLAN do komputera a u siebie postawiłem najtańszy badziew spełniający wymóg przesłania sieci za pomocą fal radiowych na odległość kilku metrów. Dzieci nie muszą mieć dostępu do Internetu na stałe a tylko w momentach, gdy ja potrzebuję coś szybko przerzucić na ich komputer. Pomyślałem więc, że w konfiguracji mojego routera/AP będę miał na stałe wyłączoną część radiową (wireless disabled) a w razie potrzeby po prostu logowałem się do routera i przestawiałem na chwilę opcję wireless na enabled.
Dzisiaj jednak dokonałem epokowego odkrycia: byłem bardzo naiwny sądząc, że opcja wireless disabled wyłącza obsługę AP. Oto bowiem włączyłem komputer w pokoiku dzieci i ze zdziwieniem odkryłem w zasięgu antenki niezabezpieczoną sieć o nazwie GeorgeAP22. Myśląc, że to jakiś sąsiad z mojego bloku - podłączyłem się do niej i po sprawdzeniu kilku szczegółów doszedłem do wniosku, że to mój własny router/AP (mniej więcej pamiętam adresy MAC swoich urządzeń). Dziwna sprawa, ponieważ po zresetowaniu do ustawień fabrycznych pracuje on na kanale 6 z nazwą sieci "default". Tymczasem sieć GeorgeAP22 działa na kanale 11. Zacząłem szukać w Internecie informacji i okazało się, że jest to przypadłość wielu urządzeń AP (np. D-Link) i tak po prostu fabryka sobie wymyśliła.
A teraz samo sedno: ustawienie opcji wireless disabled nie wyłącza części radiowej urządzenia tylko wyłącza naszą konfigurację (szyfrowanie, SSID itp.) i przełącza urządzenie na kanał 11, SSID=GeorgeAP22, DHCP, bez WEP. I pomyśleć, że ja przez tyle czasu naiwnie wierzyłem, że nikt nie skorzysta z Internetu na moje konto.
A piszę o tym tylko z jednego powodu: Google nie znalazły ani słowa o GeorgeAP22 w języku polskim.
Ciekawe... sprawdze jak będe sie bawił jakimś pudelkowcem w stylu ROUTER/AP w jednym.
Pozatym Paszczak uważasz ze D-Link robi dobry sprzęt ? Bo ja się zawiodłem na Access Poincie, Routerach i jedyne co dobre maja to karty i switche chyba ;D
D-Linka jakoś nie lubię....Mam złe doświadczenia z "ich" (piszę w cudzysłowiu bo to co oni robią to tylko pakowanie w swoje obudowy, pudełka i swoje wersje paneli konfiguracyjnych) sprzętu.
Być może ten model tak miał. Na pewno nie jest to "zwykła" przypadłość AccessPointów.
Sam mam kilka, w tym 2 na linuksie, i żadnemu nie zdażyło się coś takiego żeby po wyłączeniu WiFi jej nie wyłączał
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum