Oglądał już ktoś?
Jakie wrażenia?
Tutaj można przeczytać parę słów o tym filmie. W sumie trudno się nie zgodzić z autorem ale może ktoś ma inne zdanie?
Paszczuś, ja ostatni raz w kinie to byłem w marcu 1987 roku. Na dodatek byłem wtedy kinooperatorem więc sam sobie wyświetlałem filmy
A wracając do tytułowego 9 Songs to właśnie przed paroma godzinami obejrzałem go na komputerze (Xvid)
Przeczytaj całość. To nie jest film z gatunku "lekki, łatwy i przyjemny". Wymaga obejrzenia i głębszego zastanowienia się. Nie każdy go zrozumie. Trzeba do tego mieć pewne doświadczenie. Niestety, nie potrafię Ci powiedzieć, czy Ty już je masz. Obejrzysz - przekonasz się.
NIe wiedzialem ale moze wkrotce, to nadrobie narzie ogladalem Kontroll (film opowiadajacy poniead o zyciu kontrolerow w metrze jakis chyba blugarksi ) film ten tez nie nalezy do latwy lekki i przyjeny. Mnie sie podobal, a do tego bardo ciakwe szata muzyczna wystepuje w tym filmie
_________________ --==Nie ma to jak życie==--
:>
Peace
....po przeczytaniu tej recenzji zaczęłam się zastanawiać nad własną opinią o topicowym filmie. Osobiscie mi się nie podobał.
Zachowanie niejako wysupłane z uczuć. Czyste odruchy.
Ci, którzy widzieli ten obraz będą wiedzieć co mam na myśli...
Może to i prawda o życiu erotycznym człowieka jest tam przedstawiona, ale sposób jej obnażenia jest tak "suchy", beznamiętny i dosłowny, że po obejrzeniu 9songs ma się niesmak i lekko zepsuty humor.
_________________ ja mam dwadzieścia lat...
ty masz dwadzieścia lat.....
a świstak dożywocie.........
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum